20. dzień Mundialu: Zaczynamy walkę o półfinały
Mundial wkracza powoli w decydującą fazę. Już w piątek poznamy dwie pierwsze drużyny, które awansują do wielkiej czwórki.
Francja – Niemcy Pierwszym hitem ma być starcie dwóch europejskich reprezentacji. Francja i Niemcy, bo o nich mowa, w poprzedniej rundzie poradziły sobie z ekipami z Afryki. O ile Francuzi zwyciężyli 2:0, to piłkarze Joachima Loewa znacznie dłużej męczyli się z rewelacyjną Algierią i potrzebowali dopiero dogrywki, by awansować. Mimo wszystko to Niemcy wydają być się minimalnym faworytem ów spotkania. Srebro oraz dwukrotnie brąz to ostatnie wyniki Niemców trzech poprzednich finałach Mundialu. Ten rok znów ma być dla nich przełomowy i chcą w nim odnieść większy sukces. Inaczej sytuacja ma się w ekipie francuskiej, gdzie nikt raczej nie będzie robił tragedii, kiedy ta odpadnie w ćwierćfinale. Początek spotkania o godzinie 18.00.
Brazylia – Kolumbia Gospodarze po wyeliminowaniu Chile znów staną do walki z reprezentacją ze swojego kontynentu. Rywalem będzie Kolumbia, a więc zespół, który jak do tej pory wygrał wszystkie swoje mecze. Największa gwiazdą zespołu jest zdecydowanie James Rodriguez. Piłkarz Monaco na koncie ma już pięć trafień, a pierwsze zdobyte przeciwko Urugwajowi jest uważane za najpiękniejsze w całym turnieju. Tymczasem Brazylia w poprzedniej rundzie dość szczęśliwie, bo po rzutach karnych, pokonała Chile. Przypomnijmy jednak, że w 120. minucie Kanarków uratowała poprzeczka. Czy gospodarze Mundialu zatrzymają Kolumbię?






