Barcelona rozbiła Aston Villę, a Manchester United odwrócił losy meczu z Romą

Barcelona wygrała z Aston Villą 3:0, a Manchester United pokonał Romę 3:2, mimo że przegrywał już dwiema bramkami. Spotkania rozegrano w 4. kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów.
Barcelona pewnie pokonała Aston Villę
Barcelona objęła prowadzenie już w 7. minucie. Piłkarze Aston Villi źle rozegrali piłkę od bramki, a Lamine Yamal przejął ją w polu karnym i natychmiast uderzył w dalszy róg. Goście odpowiedzieli próbami Matty’ego Casha i Manzambiego, ale Joan García obronił strzał tego drugiego.
Na początku drugiej połowy Raphinha podwyższył wynik. Po podaniu Fermína Lópeza Brazylijczyk uderzył z pola karnego, a piłka po rykoszecie zmieniła kierunek i wpadła do bramki. W 64. minucie Raphinha skompletował dublet – zamknął z bliska płaskie dośrodkowanie Joãa Cancelo.
Barcelona mogła zdobyć kolejne bramki, ale Fermín López nie wykorzystał błędu bramkarza Aston Villi, a po drugiej stronie Leon Goretzka trafił głową w słupek. Gospodarze kontrolowali końcówkę i zwyciężyli 3:0.
Manchester United odrobił straty i wygrał z Romą
Roma znakomicie rozpoczęła spotkanie na Old Trafford. W 11. minucie Matías Soulé wykorzystał podanie z głębi pola i pokonał bramkarza gospodarzy. Sześć minut później sam wywalczył rzut karny, po tym jak Tyler Heaven zablokował jego strzał ręką. Donnyell Malen pewnie wykorzystał jedenastkę, podwyższając prowadzenie gości na 2:0. Przed przerwą Soulé trafił jeszcze w słupek.
Po zmianie stron Manchester United ruszył do odrabiania strat. W 57. minucie Matheus Cunha wywalczył rzut karny, a Bruno Fernandes wykorzystał go po powtórce – pierwszą próbę obronił bramkarz Romy, lecz sędzia nakazał ponowne wykonanie jedenastki z powodu przedwczesnego wbiegnięcia zawodników w pole karne. Chwilę później Bryan Mbeumo był bliski wyrównania, ale jego strzał zatrzymał słupek.
Gospodarze doprowadzili do remisu w 83. minucie. Bruno Fernandes dośrodkował w pole karne, a Matheus Cunha wykorzystał błąd obrońcy i z bliska trafił do siatki. Trzy minuty później Brazylijczyk zdobył zwycięską bramkę, kończąc akcję Manchesteru United strzałem z prawej strony pola karnego.
W doliczonym czasie gry Cunha został ukarany czerwoną kartką za faul na Leonardo Balerdiem. Wynik nie uległ już zmianie. Manchester United przerwał serię dziewięciu meczów bez zwycięstwa.





