Sevilla i Alavés bez goli. Chwile zadumy przed meczem La Liga

Sevilla zremisowała u siebie z Alavés 0:0 w pierwszym meczu 12. kolejki La Liga. Spotkanie poprzedził hołd dla zmarłego piłkarza Tenerife, Jesúsa de Miguela.
Minuta ciszy i niewykorzystany rzut karny
Piłkarze obu drużyn wyszli na murawę w koszulkach z wizerunkiem Jesúsa de Miguela. Zawodnik Tenerife zmarł po zderzeniu z bramkarzem Andorry podczas meczu. W 9. minucie spotkanie przerwano, a kibice i piłkarze uczcili jego pamięć oklaskami. De Miguel występował z numerem 9.
Alavés już w 3. minucie stworzyło groźną sytuację. Enríquez uderzył głową po dośrodkowaniu z flanki, ale piłka minęła bramkę. W 25. minucie Sevilla wywalczyła rzut wolny, po którym Suazo posłał piłkę nieznacznie nad poprzeczką.
Chwilę później gospodarze otrzymali rzut karny po faulu Manuela we własnym polu karnym. Rubén Vargas nie zdołał jednak pokonać Sivery, który obronił jedenastkę.
Bez bramek po zaciętym spotkaniu
Pod koniec pierwszej połowy doszło do nietypowej sytuacji. Sędzia chciał zakończyć tę część gry w trzeciej minucie doliczonego czasu, choć wcześniej doliczył cztery minuty. Po zwróceniu mu uwagi na pomyłkę kibice na stadionie Ramón Sánchez Pizjuán głośno zareagowali.
Po przerwie gra nadal była wyrównana i obfitowała w faule. W 59. minucie Koski uderzył głową po rzucie rożnym, lecz obrońca wybił piłkę. Sevilla miała podobną, jeszcze groźniejszą sytuację, ale akcję przerwał odgwizdany spalony.
W 73. minucie Alavés ponownie było blisko gola. Po zgraniu piłka trafiła do Benavideza, który z kilku metrów nie zdołał jednak uderzyć celnie. Zacięty mecz zakończył się bezbramkowym remisem.
Sevilla zajmuje szóste miejsce w tabeli La Liga z dorobkiem 18 punktów. Alavés jest dziewiąte i ma na koncie 13 punktów.




