"Wielu nie zna zasad": Mourinho chwalił zwycięstwo Realu Madryt i decyzje sędziowskie

Mourinho po wygranej Realu: „Ten mecz mógł zakończyć się różnie”
Real Madryt pokonał Racing Santander 3:0 w 11. kolejce La Liga. Po spotkaniu José Mourinho ocenił przebieg meczu, odniósł się do decyzji o rzucie karnym po faulu na Kylianie Mbappé oraz wyjaśnił, dlaczego zagranie ręką Auréliena Tchouaméniego nie powinno skutkować jedenastką.
Mourinho o przebiegu spotkania
Trener Realu podkreślił, że mimo wysokiego prowadzenia jego zespół nie mógł uznać meczu za rozstrzygnięty. Zwrócił uwagę na dobre okazje Racingu w pierwszych minutach oraz na groźną grę gospodarzy pod presją.
„El Sardinero to poważny atut, a Racing jest bardzo waleczną drużyną. Nawet gdy prowadziliśmy 3:0, zagrożenie wciąż istniało. Biorąc pod uwagę sytuacje, które stworzyliśmy po przerwie, mecz mógł zakończyć się wynikiem 4:0 albo 5:0, ale mógł też potoczyć się inaczej. W pierwszych dziesięciu minutach rywale mieli kilka okazji, między innymi po zagraniach Zabiriego i dośrodkowaniach na bliższy słupek. Gdyby zdobyli bramkę, mogli przejąć inicjatywę. Ani przez chwilę nie uważałem, że losy meczu są już rozstrzygnięte” – powiedział Mourinho.
Szkoleniowiec zaznaczył, że jego drużyna dobrze rozpoczęła spotkanie i potrafiła poradzić sobie z wysokim pressingiem Racingu. Dodał, że zwycięstwo jest ważne przed trudnym tygodniem, w którym Real czekają dwa wymagające mecze.
„To nigdy nie był rzut karny”
Mourinho odniósł się również do reakcji kibiców Racingu na decyzję o podyktowaniu rzutu karnego po starciu z Mbappé oraz do anulowanej jedenastki po zagraniu ręką Tchouaméniego. Przyznał, że podoba mu się atmosfera na stadionie El Sardinero, ale zaznaczył, że kibice nie zawsze znają szczegóły przepisów.
„Bardzo lubię ten stadion i miejscowych kibiców. Mają swój charakterystyczny sposób przeżywania meczu. Nie przychodzą tu jak do kina czy na przedstawienie – chcą uczestniczyć w wydarzeniach i stworzyć rywalom jak najtrudniejsze warunki. Kibice wspierają drużynę całym sercem, ale wielu z nich nie zna dokładnie przepisów. Zasady, a przynajmniej ich szczegóły, zmieniają się tak często, że ludzie nie rozumieją, iż w przypadku Tchouaméniego nie mogło być mowy o rzucie karnym. Piłka odbiła się od jego ciała. To nigdy nie był rzut karny” – stwierdził trener Realu.
Portugalczyk dodał, że zachował spokój, gdy sędzia wskazał na jedenasty metr, ponieważ z dużej odległości był przekonany, że nie doszło do przewinienia. Po obejrzeniu powtórki na iPadzie uznał, że interwencja VAR doprowadzi do zmiany decyzji. Pozytywnie ocenił też pracę arbitra.
Real w czołówce La Liga
Mourinho podkreślił, że jego drużyna wciąż nie osiągnęła pełnej gotowości, ale robi postępy. Zaznaczył również, że między nim a zawodnikami powstało dobre porozumienie i że zespół nabiera pewności siebie.
Po 11 kolejkach Real Madryt zajmuje trzecie miejsce w tabeli La Liga z dorobkiem 27 punktów. Do prowadzącej Barcelony traci trzy punkty.





