26. kolejka PKO BP Ekstraklasy na antenach Canal+Sport i TVP Sport

Legia traci przewagę nad Pogonią i Rakowem, a ligowa karuzela się rozpędza. Pojedynki Lecha z Lechią i Piasta z Legią rysują nam się jako hity tej serii gier. Transmisje w Canal+Sport, a Lech - Lechia także w TVP Sport.
We wtorek przyjrzymy się czterem rywalizacjom o ligowe oczka. Na początek jeden z epizodów korespondencyjnego pojedynku o pozycję wicelidera stoczą Pogoń Szczecin mierząca się z Górnikiem Zabrze oraz grający z Wartą Poznań, Raków Częstochowa. Podopieczni trenerów Runjaica i Papszuna wciąż gonią Legię, która ostatnio na swoim stadionie nie potrafiła ograć Cracovii. Teraz Portowcy tracą tylko sześć, a częstochowianie dziesięć mając na koncie jeden zaległy mecz ze Stalą Mielec. Górnik i Warta honorowo walczą o miejsca w pierwszej ósemce, co dla Warciarzy będzie nie lada sukcesem.
Lech Poznań - Lechia Gdańsk i Śląsk Wrocław - Podbeskidzie Bielsko-Biała - tym spotkaniom przypatrywać się będziemy o 20:30. Kibice Kolejorza czekają na pierwsze zwycięstwo pod wodzą Macieja Skorży (nie licząc, oczywiście, poprzednich epizodów tego szkoleniowca w przy Bułgarskiej). Debiut był nieudany, ponieważ w Bełchatowie Lech poległ 3-1. Lechia i Śląsk walczą o pierwszą czwórkę i ewentualny udział w UEFA Conference League. Z kolei Górale bronią się przed spadkiem, bo wcale nie jest przesądzone, że to Stal pożegna się z PKO Bank Polski Ekstraklasą po tym sezonie - Podbeskidzie ma tylko jeden punkt zapasu, a Mielczanie jeden rozegrany mecz mniej. Jeszcze wszystko może się zdarzyć.
W środę czekają nas również cztery spotkania naszej ligi. Najpierw KGHM Zagłębie Lubin podejmie Wisłę Kraków, a Jagiellonia Białystok ugości PGE FKS Stal Mielec. Miedziowi przy nagłym wystrzale formy mają szanse na UEFA Conference League, Jaga i Biała Gwiazda walczą o to, aby zachować jakieś minima przyzwoitości i znaleźć się w czołowej ósemce. W najmniej różowych barwach maluje się sytuacja Stali Mielec, która to ostatnio zamieniła Leszka Ojrzyńskiego na Włodzimierza Gąsiora na stanowisku trenera klubu. Zobaczymy, czy to pozwoli utrzymać się w elicie na kolejny sezon.
Tę kolejkę zwieńczą nam dwa starcia. Piast Gliwice będzie mierzyć się z Legią Warszawa, a Cracovia zetrze się z Wisłą Płock, w której to ostatnio dzieje się niemało. Warszawiacy wciąż nie są pewni mistrzostwa. Drużyna Czesława Michniewicza musi jeszcze zdobywać punkty, bo, jak na razie, Pogoń i Raków spisują się znakomicie i wykorzystują każde potknięcie Stołecznych. Tuż za podium są Piastunki z Gliwic, które walczą o europejskie puchary. To będzie stracie dwóch ostatnich mistrzów Polski. Na przeciwnym biegunie znajdują się Nafciarze i Pasy. Różnica jest taka, że płocczanie zaprowadzają nowe porządki wewnątrz klubu (w ostatnich sześciu meczach tego sezonu zespołem pokieruje Maciej Bartoszek), a krakowiacy utrzymują stary ład, nad którym czuwa Michał Probierz pod auspicjami profesora Janusza Filipiaka. Co okaże się lepszym rozwiązaniem? Przekonamy się już niedługo.





