Barcelona włącza się do walki o Rodriego. Klub skontaktował się z Manchesterem City

Manchester City - Rodri 1
fot. Jose Breton- Pics Action / Shutterstock

Barcelona uważnie monitoruje sytuację Rodriego i jest gotowa dołączyć do rozmów dotyczących przyszłości hiszpańskiego pomocnika. Katalończycy chcą poznać warunki jego potencjalnego transferu z Manchesteru City.

Barcelona czeka na rozwój sytuacji

Barcelona nie zamierza pozostać biernym obserwatorem negocjacji pomiędzy Rodrim, Manchesterem City i Realem Madryt. Klub z Katalonii pozostaje w gotowości na wypadek, gdyby rozmowy między zawodnikiem, angielskim klubem i madrytczykami nie przyniosły porozumienia.

Barcelona poinformowała Manchester City, że jest zainteresowana poznaniem sytuacji kontraktowej pomocnika. Jeśli mistrzowie Anglii będą gotowi rozpocząć rozmowy w sprawie sprzedaży Rodriego, będą musieli uwzględnić również kataloński klub.

Rodri ma jeszcze rok ważnego kontraktu z Manchesterem City. Hiszpan miał już wyrazić chęć powrotu do ojczyzny, a niedawno skończył 30 lat.

Real Madryt nie jest już zdecydowanym faworytem

Początkowo wydawało się, że największe szanse na pozyskanie pomocnika ma Real Madryt. Rodri do niedawna nie znajdował się jednak w gronie najważniejszych celów transferowych tego klubu.

Madrytczycy mają wątpliwości ze względu na oczekiwania finansowe Manchesteru City. To może otworzyć Barcelonie drogę do nieoczekiwanej rywalizacji o podpis hiszpańskiego pomocnika.

Zainteresowanie Rodrim może być związane między innymi z kontuzją Frenkiego de Jonga, jego znakomitym występem na mistrzostwach świata, gdzie został wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju, a także chęcią pokrzyżowania planów odwiecznego rywala.

Nieoczekiwany ruch katalońskiego klubu

Na pierwszy rzut oka zainteresowanie Rodrim nie pasuje do obecnych priorytetów transferowych Barcelony. Klub w pierwszej kolejności chce wzmocnić pozycję środkowego napastnika, a linia pomocy jest już dobrze obsadzona mimo nieobecności Frenkiego de Jonga.

Barcelona pozostaje więc drugoplanowym uczestnikiem rozmów, ale uważnie obserwuje sytuację. W klubie liczą na to, że w najbliższych dniach może dojść do zwrotu wydarzeń, który doprowadzi do rozwiązania jeszcze niedawno uznawanego za niemal niemożliwe.

Udostępnij w social mediach: