Borussia Dortmund nie planuje transferów zimowych. Sebastian Kehl wyjaśnia decyzję

Borussia Dortmund - logo 3
fot. Vitalii Vitleo / Shutterstock

Informacja, że Borussia Dortmund nie chce w styczniu sprowadzać nowych zawodników, jest jednym z ważniejszych komunikatów tego sezonu. Sebastian Kehl potwierdził, że klub postawi na obecny skład, mimo że wcześniej latem doszło do ruchów kadrowych — m.in. transferu Pascala Großa do Brighton i wypożyczenia Cole’a Campbella do Hoffenheim.

Dlaczego Dortmund rezygnuje z ruchów w styczniu?

Według słów Sebastiana Kehla, które cytowała agencja DPA, sytuacja kadrowa w tym sezonie wygląda inaczej niż w poprzednich latach. W przeszłości zimowe transfery były podyktowane urazami i nagłymi brakami w składzie, teraz klub ocenia, że niekoniecznie trzeba wzmacniać drużynę w trakcie sezonu.

Takie podejście ma sens z punktu widzenia stabilności zespołu — zmiany w środku sezonu potrafią zaburzyć chemię drużyny. Kehl podkreślił też, że mimo braku zakupów, klub nadal analizuje możliwości ulepszeń, ale chce najpierw sprawdzić, czy nie da się tego osiągnąć w ramach aktualnej ekipy.

Ruchy kadrowe dokonane wcześniej — jakie mają znaczenie?

Na początku roku Borussia rozstała się z kilkoma zawodnikami: Pascal Groß trafił do Brighton, natomiast młody napastnik Cole Campbell został wypożyczony na pół roku do Hoffenheim. Te decyzje pokazują, że klub prowadzi przemyślaną politykę transferową — sprzedaje lub wypożycza tam, gdzie widzi długofalowe korzyści dla rozwoju składu.

Osobiście uważam, że kluczowe będzie, jak trener wykorzysta dostępne zasoby kadrowe w kolejnych meczach. Jeżeli forma i zdrowie zawodników utrzymają się na dobrym poziomie, brak zimowych transferów może okazać się trafną strategią.

Co to oznacza dla kibiców i sezonu?

Dla kibiców decyzja o braku aktywności na rynku w styczniu może budzić mieszane uczucia — z jednej strony większa stabilność, z drugiej brak natychmiastowego wzmocnienia.

Udostępnij w social mediach: