Bruno Fernandes podejmie decyzję po sezonie. Kluczowe awans do Ligi Mistrzów i przyszłość Michaela Carricka

Manchester United - Bruno Fernandes 1
fot. Maciej Rogowski Photo / Shutterstock

Kapitan Manchesteru United, Bruno Fernandes, zdecyduje o swojej przyszłości dopiero pod koniec sezonu. Jego pozostanie zależy od awansu zespołu do Ligi Mistrzów UEFA oraz utrzymania Michaela Carricka na stanowisku pierwszego trenera – informuje „The Mirror”.

Stan kontraktu i oferta klubu

Pomimo obowiązującego kontraktu do 2028 roku, odejście portugalskiego pomocnika latem jest możliwe. Nowe kierownictwo klubu, w tym współwłaściciel Sir Jim Ratcliffe, chce zatrzymać zawodnika i planuje zaoferować mu przedłużenie umowy z wynagrodzeniem, które może sięgnąć 460 tysięcy euro tygodniowo.

Jeśli Fernandes przyjmie propozycję, stałby się drugim najlepiej opłacanym w Premier League, na równi z Mohamedem Salahem z Liverpoolu i ustępując jedynie Erlingowi Haalandowi z Manchesteru City. W przeszłości zawodnik był kuszony milionową ofertą z Arabii Saudyjskiej, a latem spodziewane są kolejne zainteresowania ze strony europejskich potentatów.

Czynniki decydujące o decyzji

Bruno Fernandes, który we wrześniu 2026 roku skończy 32 lata, traktuje potencjalne przedłużenie jako prawdopodobnie ostatnią dużą umowę w karierze i oczekuje gwarancji, że ambicje Manchesteru United dotyczące zdobywania ważnych trofeów są zgodne z jego oczekiwaniami. Według źródła, dwa kluczowe czynniki to awans do Ligi Mistrzów i potwierdzenie Michaela Carricka na stanowisku trenera, a decyzja nie będzie zależała od letnich transferów.

Fernandes jest podobno pod wrażeniem wpływu tymczasowego trenera i utrzymuje z nim dobre relacje. Zawodnik poczeka do końca sezonu, by usiąść do rozmów z władzami klubu, zanim dołączy do reprezentacji Portugalii przed mistrzostwami świata w 2026 roku. Jego pozycja negocjacyjna jest silna ze względu na wpływ w szatni i stałą wartość dla drużyny. Latem poprzedniego sezonu odrzucił kilka opłacalnych ofert z Arabii Saudyjskiej, by pozostać w Manchesterze United. Klub pozostaje pewny jego pozostania, choć przyznaje, że szanse zmaleją, jeśli Carrick nie zapewni miejsca w czołowej czwórce tabeli.

Udostępnij w social mediach: