Jagiellonia Białystok zremisowała 2:2 z Rakowem Częstochowa w meczu 15. kolejki PKO Ekstraklasy.
W niedzielne popołudnie, w Białymstoku nie zabrakło zarówno emocji, jak i kontrowersji. Już na samym początku Michael Ameyaw wywalczył rzut karny dla „Medalików”. Choć było tutaj sporo wątpliwości, czy jedenastka na pewno była słuszna. A co więcej – ponoć w tym momencie nie działał system VAR.
Tak, czy siak rzut karny wykorzystał Ivi Lopez. W 68. minucie był już remis. Nadzieje gospodarzom dał Jesus Imaz. Końcówka przyniosła wymianę ciosów. Zoran Arsenić po strzale głową trafił na 1:2 dla Rakowa. A w doliczonym czasie gry… strzelił niezawodny Afimico Pululu, dosłownie rzutem na taśmę. Mamy 2:2, choć ten mecz mógł się potoczyć całkiem inaczej.
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.