Jesse Marsch po porażce 1:2 ze Szwajcarią: „Drobne momenty zadecydowały”

Kanada - flaga 1 | Reprezentacja Kanady
fot. pixabay

Selekcjoner reprezentacji Kanady Jesse Marsch przyznał, że jest rozczarowany porażką 1:2 ze Szwajcarią, jednocześnie chwaląc poświęcenie zawodników i biorąc pełną odpowiedzialność za decyzje taktyczne.

Ocena postawy drużyny

„Wiem, że nasz zespół ma serce, prawda? Wiem, że mamy grupę chłopaków, którzy oddadzą absolutnie wszystko w każdej chwili. I to jest coś, z czego powinniśmy być niezwykle dumni” – powiedział Marsch, podkreślając zaangażowanie piłkarzy mimo niekorzystnego wyniku.

Trener dodał, że to drobne momenty zadecydowały o losach meczu. Zauważył przy tym, że już na początku spotkania zespół był nieco niepewny: „Wydawało mi się, że byliśmy trochę wahający się, nie byliśmy wystarczająco agresywni i nie sprintowaliśmy wystarczająco”.

Taktyka i refleksje po meczu

Marsch zaznaczył, że mimo porażki chce skupić się na pozytywach i reakcji zespołu. Wskazał też na korzystne zmiany dokonane przez zawodników wchodzących z ławki, które dobrze się prezentowały po wejściu na boisko.

„Jedyną rzeczą, którą chciałbym zrobić inaczej, jest przejście na ustawienie z pięcioma obrońcami w przerwie, aby naprawdę to zamknąć” – przyznał trener, dodając, że gdy po przerwie mecz potoczył się w sposób, który uzasadniał tę zmianę, żałował, że jej nie wprowadził. Marsch podkreślił, że czuje się zobowiązany do podejmowania takich decyzji.

Udostępnij w social mediach: