Agent Marka Kosicke ujawnił, że po odejściu z Liverpoolu Jürgen Klopp otrzymał zapytania od Manchesteru United i Chelsea, jednak zdecydował się przyjąć stanowisko globalnego dyrektora piłkarskiego w grupie Red Bull i na razie nie wraca do prowadzenia klubu.
Oferty po odejściu z Liverpoolu
Jürgen Klopp opuścił Anfield latem 2024 roku, deklarując przerwę w karierze trenerskiej po blisko dziewięciu latach w Liverpoolu, gdzie zdobył Ligę Mistrzów i mistrzostwo Premier League. Według agenta Marka Kosicke, mimo wcześniejszego oświadczenia o braku chęci trenowania innego angielskiego klubu, napływały do niego propozycje z Wysp.
Kosicke stwierdził, że Klopp wyraźnie zaznaczył, że nie będzie prowadził innego klubu w Anglii, ale mimo to zarówno Chelsea, jak i Manchester United wysłały zapytania. Agent dodał, że Klopp mógł także zostać rozważany na stanowisko selekcjonera Anglii po odejściu Garetha Southgate po Euro 2024.
Rola w grupie Red Bull i podejście do powrotu
Obecnie 58-letni Klopp pełni funkcję globalnego dyrektora piłkarskiego w grupie Red Bull. Kosicke w rozmowie z Transfermarkt potwierdził, że trener otrzymał wiele ofert powrotu do aktywnej pracy, lecz je odrzucił i akceptował nowe obowiązki w strukturach Red Bulla.
Agent podkreślił zadowolenie Kloppa z dotychczasowej kariery, obejmującej Mainz i Borussię Dortmund przed przybyciem do Liverpoolu w październiku 2015 roku. Według Kosicke w tej chwili jest bardzo, bardzo szczęśliwy w swojej obecnej roli i cieszy się z faktu, że jest jednym z nielicznych trenerów, którzy prowadzili tylko trzy kluby i nigdy nie zostali zwolnieni.
Kontekst trenerski i powrót na Anfield
W tym samym okresie, gdy Klopp opuszczał Liverpool, Mauricio Pochettino odszedł z Chelsea, którą następnie objął Enzo Maresca. W Manchesterze United Erik ten Hag został zastąpiony przez Rubena Amorima w listopadzie 2024 roku, co pokazuje duże przetasowania na stanowiskach trenerskich w Premier League.
Powrót Kloppa na Anfield zaplanowano na następny miesiąc, kiedy to poprowadzi zespół Legend Liverpoolu razem z sir Kennym Dalglishem w meczu przeciwko Borussii Dortmund.
Udostępnij w social mediach:

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.