Trener Legii pod ostrzałem: „Nie mogę tego zrozumieć”

Kacper Tobiasz | Legia Warszawa - FK Molde 2025
fot. Mateusz Czarnecki

Sytuacja Legii Warszawa w obecnym sezonie jest tragiczna. Wydane miliony nie pomogły i Legii bliżej jest do spadku aniżeli walki o medale. Za słabą postawę drużyny obarczany był wcześniej Edward Iordanescu, obecnie z kolei obrywa się Inakiemu Astizowi.

Hiszpan objął stanowisko po rumuńskim szkoleniowcu, który pożegnał się z zespołem po porażce z Pogonią Szczecin w Pucharze Polski. Już wtedy mówiło się, że Legia zakończyła sezon i w przyszłym będzie musiała radzić sobie bez europejskich pucharów. To oznacza sporą dziurę budżetową i możliwe obniżenie poziomu jeszcze bardziej. Pod wodzą Astiza Legia na obecną chwilę zanotowała dwa remisy i porażkę w oficjalnych spotkaniach, poprawy więc nie widać.

Negatywnie rolę trenera ocenia Dawid Dobrasz, który zarzuca mu „zabetonowanie” i brak podejmowania ryzyka: „Czego boi się Inaki Astiz? Też tego nie rozumiem. I tak wiesz, że jest lipa po całości, że to dno dna. I wystawiasz taki skład, nawet nie ryzykujesz. Jak ja zobaczyłbym tych młodych chłopaków, to zrobiłbym jak Michał Probierz w reprezentacji, który powołał kilkunastu debiutantów” – przyznał.

Legia już dzisiaj zmierzy się ze Spartą Praga w ramach 4 kolejki Ligi Konferencji Europy. Obecnie ma na koncie 3 punkty po trzech starciach. W PKO BP Ekstraklasie z kolei plasuje się na 12. lokacie mając jedynie dwa punkty przewagi nad strefą spadkową.

Udostępnij w social mediach: