Yan Diomandé nowym piłkarzem Realu Madryt. „Kiedyś miał fałszywą koszulkę Ronaldo”

Real Madryt - logo 3 herb koszulka
fot. Shutterstock/charnsitr

Real Madryt zdecydował się zapłacić za 19-letniego Yana Diomandégo co najmniej 125 milionów euro. RB Lipsk może otrzymać dodatkowe 15 milionów euro po spełnieniu określonych zapisów w umowie. Historia młodego zawodnika z Wybrzeża Kości Słoniowej jest jednak znacznie ważniejsza niż sama kwota transferu.

Od gry w klapkach do transferu za 125 milionów euro

Yan Diomandé pochodzi z Abidżanu, największego miasta i centrum handlowego Wybrzeża Kości Słoniowej. W jego rodzinnym domu mieszkało aż 25 osób. Jako dziecko grał w piłkę na brudnych boiskach, często mając na sobie jedynie tanie, białe klapki.

„Nie wiedzieliśmy, czy jesteśmy bogaci, czy biedni. Znaliśmy tylko szczęście” – wspominał po latach.

Wieczorami czekał, aż jego mama zaśnie, a następnie po cichu włączał telewizor. Oglądał mecze przy niemal całkowicie wyciszonym dźwięku i marzył, aby pewnego dnia stać się jedną z rozmazanych sylwetek widocznych na ekranie.

Trenerzy szybko dostrzegli jego talent. Już w wieku dziewięciu lat Diomandé regularnie pokonywał długą drogę w okolice granicy z Ghaną, aby trenować w zespole Inter Foot Sud Comoé. Dzięki mocnemu uderzeniu otrzymał przydomek „Roberto Carlos”, choć sam nigdy go nie lubił.

Jego idolem był Cristiano Ronaldo

Prawdziwym idolem Diomandégo od początku był Cristiano Ronaldo. Kiedy rodzina podarowała mu fałszywą koszulkę Manchesteru United, młody zawodnik własnoręcznie napisał na jej plecach nazwisko i numer Portugalczyka.

Ta koszulka przez długi czas była jednym z najcenniejszych przedmiotów należących do rodziny. Około 10. roku życia Diomandé doczekał się pierwszych prawdziwych butów piłkarskich. Był tak szczęśliwy, że zasnął, przytulając je.

Ważną osobą w jego życiu była młodsza siostra Roxane. Diomandé nazywał ją swoją „agentką”. Była jego największą fanką i nieustannie wspierała go w drodze do zawodowej kariery.

Nieudane testy w Europie i Stanach Zjednoczonych

W wieku 15 lat Diomandé po raz pierwszy otrzymał szansę wyjazdu za granicę. Testował swoje umiejętności w klubach z Europy i Stanów Zjednoczonych, ale żadna z prób nie zakończyła się podpisaniem kontraktu.

Wśród zainteresowanych zespołów znajdowały się między innymi Chelsea, Crystal Palace, Rangers, Olympiakos oraz kluby Major League Soccer. Podczas jednego z okresów testowych miał okazję grać z przyszłymi gwiazdami – Eberechim Eze i Michaelem Olise.

Obaj doceniali jego umiejętności, jednak komplementy nie mogły zastąpić profesjonalnego kontraktu. Ostatecznie wiza Diomandégo wygasła, a zawodnik wrócił do Wybrzeża Kości Słoniowej, przekonany, że jego marzenie dobiegło końca.

„Moje marzenie się skończyło. Odesłano mnie z powrotem do Afryki i płakaliśmy razem” – napisał później w emocjonalnym liście.

Roxane nie pozwoliła mu jednak się poddać. Siostra nieustannie zachęcała go, aby nadal wierzył w swoje możliwości i walczył o spełnienie marzeń.

Debiut przeciwko Realowi Madryt i rodzinna tragedia

W styczniu 2025 roku Leganés zaoferowało Diomandému możliwość rozpoczęcia kariery w Hiszpanii. Zawodnik płakał ze wzruszenia, gdy jego umowa została oficjalnie podpisana.

Kilka tygodni później zadebiutował w pierwszym zespole. Stało się to 29 marca, a jego rywalem był Real Madryt. Spotkanie rozegrano na stadionie Santiago Bernabéu.

Wkrótce po debiucie Diomandé otrzymał telefon, który całkowicie zmienił jego życie. Zmarła jego 15-letnia siostra Roxane. Według rodziny ktoś miał dodać coś do jej napoju podczas imprezy, po czym dziewczyna nigdy się nie obudziła.

„Nie sądzę, że płakałem. Byłem po prostu w szoku. Od kiedy umarła, czuję pustkę” – powiedział później zawodnik.

Od tamtej pory każdy jego gol jest dedykowany siostrze, a każda celebracja ma być poświęcona właśnie jej. Diomandé podkreślał również, że pieniądze nie są już dla niego najważniejszą motywacją.

„Nie chcę być bogaty. Widzę, co pieniądze robią z ludźmi, nawet z rodzinami. Boisko piłkarskie jest jedynym miejscem, w którym czuję się jak w domu. Tam mogę z tobą rozmawiać” – pisał.

Obietnica złożona siostrze

Diomandé zakończył swój list do Roxane obietnicą, że udowodni jej, iż miała rację, wierząc w jego talent.

„Zawsze mówiłaś, że będę lepszy od Cristiano. Jeśli zobaczę go na mistrzostwach świata, przywitam się z nim od ciebie. Udowodnię, że miałaś rację, albo umrę, próbując” – napisał.

Teraz 19-letni Iworyjczyk został piłkarzem Realu Madryt. Hiszpański klub ma zapłacić za niego RB Lipsk co najmniej 125 milionów euro, a kwota może wzrosnąć o kolejne 15 milionów euro po spełnieniu warunków zapisanych w kontrakcie.

Udostępnij w social mediach: