Andy Burnham komentuje sprawę Manchesteru City. Khaldoon Al Mubarak z immunitetem

Manchester City stadion 6
fot. Shutterstock/NottmCity

Andy Burnham zabrał głos w sprawie zarzutów dotyczących finansów Manchesteru City. Tymczasem Khaldoon Al Mubarak, prezes klubu, uzyskał w Wielkiej Brytanii immunitet dyplomatyczny na sześć lat.

Burnham nie chce opowiadać się po żadnej ze stron

Burmistrz Greater Manchester Andy Burnham przyznał, że byłby zaniepokojony ewentualną utratą Manchesteru City. Podkreślił, że właściciele klubu przyczynili się do rozwoju miasta i zainwestowali nie tylko w stadion Etihad oraz akademię, ale także w całą lokalną społeczność.

„Byłbym bardzo zaniepokojony utratą Manchesteru City. Właściciele klubu byli ogromnym partnerem w budowaniu nowoczesnego Manchesteru i przekształceniu City w prawdziwą siłę światowego futbolu. Jestem naprawdę wdzięczny City Football Group za pieniądze zainwestowane nie tylko w stadion Etihad i akademię, ale także w całe miasto. Nie powinienem jednak ingerować w tę sprawę.

Everton znalazł się w podobnej sytuacji kilka lat temu. Być może pamiętacie, że wtedy stanąłem w obronie Evertonu, bo nadal uważam, że klub nie był traktowany sprawiedliwie. Dlatego nie powinienem opowiadać się po żadnej ze stron w sprawie Manchesteru City”.

Andy Burnham

Immunitet może utrudnić postępowanie

Burnham zaznaczył, że nie chce zajmować stanowiska w sprawie zarzutów wobec Manchesteru City. Przypomniał jednak, że wcześniej krytykował sposób, w jaki potraktowano Everton w podobnym postępowaniu.

Khaldoon Al Mubarak, prezes Manchesteru City i emiracki szejk, uzyskał w Wielkiej Brytanii immunitet dyplomatyczny na sześć lat. Może to skomplikować działania prawne dotyczące zarzutów o finansowe nieprawidłowości klubu.

Udostępnij w social mediach: