Dani Carvajal uzgodnił warunki kontraktu z Getafe, ale jego przejście do klubu jest zagrożone. La Liga zakwestionowała wysokość wynagrodzenia i sprawdzi, czy umowa spełnia obowiązujące przepisy finansowe.
Wynagrodzenie pod lupą La Ligi
34-letni Hiszpan latem odszedł z Realu Madryt po wygaśnięciu kontraktu. Choć porozumiał się z Getafe, La Liga odmówiła zarejestrowania umowy. Powodem są ograniczenia finansowe, z którymi mierzą się hiszpańskie kluby.
Getafe ma ograniczony budżet płacowy, dlatego uzgodnione wynagrodzenie Carvajala jest znacznie niższe niż typowe zarobki piłkarza o jego osiągnięciach. Ta różnica wzbudziła podejrzenia władz ligi, które sprawdzają podobne umowy, by zapobiegać oficjalnemu zaniżaniu pensji i wypłacaniu części pieniędzy poza kontraktem.
Ostateczną decyzję ma podjąć niezależna komisja. Weźmie pod uwagę między innymi wcześniejsze zarobki zawodnika, jego osiągnięcia, sytuację na rynku transferowym oraz historię kontuzji. Jak podał dziennikarz Pablo Pinto, wstępnie uznano, że sprawiedliwe roczne wynagrodzenie Carvajala wynosi 2,6 mln euro. To kwota przekraczająca możliwości finansowe Getafe. Werdykt ma zapaść w poniedziałek, 12 października.
Spór także o zapis dotyczący zimowego okna
Przeszkodą w finalizacji transferu jest również warunek, który chce umieścić w umowie Carvajal. Piłkarz oczekuje możliwości odejścia z Getafe już podczas zimowego okna transferowego, jeśli otrzyma atrakcyjniejszą ofertę. Klub nie chce zgodzić się na taki zapis.
Mimo wstępnego porozumienia stron przejście byłego kapitana Realu Madryt do Getafe pozostaje poważnie zagrożone.
Udostępnij w social mediach:

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.