Forest Green Rovers chcą grać bez trenera. „Zobaczymy, co z tego wyjdzie”

Piłka nożna - zdjęcie ogólne 7
fot. Oleksandr Osipov / Shutterstock.com

Forest Green Rovers, występujące na piątym poziomie rozgrywkowym w Anglii, przez pewien czas będzie funkcjonować bez głównego trenera. Właściciel klubu Dale Vince nie wyklucza, że eksperyment potrwa od kilku meczów do miesiąca.

Klub nie szuka następcy Robbie’ego Savage’a

Robbie Savage niespodziewanie odszedł na początku października do występującego w League One Peterborough United. Po jego odejściu Forest Green Rovers nie zamierza na razie obsadzać wakatu. Vince podkreślił, że klub nie ma obecnie na celowniku żadnego kandydata.

„Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Nikt nie jest na celowniku ani nie ubiega się o to stanowisko. Na razie nie ma wakatu”

Dale Vince

Właściciel wyjaśnił, że po odejściu Savage’a klub chce spróbować innego podejścia. Jego zdaniem drużyna powinna poradzić sobie bez menedżera, a zmiana ma pomóc w podejmowaniu bardziej wyważonych decyzji.

„W piłce widzę, że drużynami kierują menedżerowie z przerośniętym ego. Nie jestem pewien, czy zawsze podejmują najlepsze decyzje. Spróbujemy czegoś innego i zobaczymy, czy uda nam się osiągnąć większą równowagę w podejmowaniu decyzji. Przez jakiś czas poradzimy sobie bez menedżera z wielkim ego”

Dale Vince

Porażka w pierwszym meczu bez trenera

Vince nie określił, jak długo Forest Green Rovers będzie kontynuować ten eksperyment. Przyznał, że może on potrwać kilka spotkań albo około miesiąca.

Pierwszy mecz po odejściu Savage’a zakończył się porażką. Forest Green Rovers przegrało u siebie 2:4 z Hartlepool United, które zajmuje 20. miejsce w tabeli. Drużyna z Gloucestershire jest obecnie 16. w National League.

Udostępnij w social mediach: