Jamie Carragher obawia się, że transfery Liverpoolu z lata 2025 roku mogą w dłuższej perspektywie bardzo zaszkodzić klubowi. Były obrońca „The Reds” uważa, że jeśli sprowadzeni zawodnicy nie poprawią swojej gry, kampania transferowa może zostać uznana za najgorszą w historii Premier League.
483 miliony euro wydane na nowych zawodników
Latem 2025 roku Liverpool, świeżo po zdobyciu mistrzostwa Anglii, przeprowadził bardzo kosztowną kampanię transferową. Na Anfield trafili między innymi Alexander Isak, Florian Wirtz, Hugo Ekitike, Milos Kerkez oraz Jeremie Frimpong. Łącznie klub wydał na nowych zawodników 483 miliony euro.
Inwestycje nie przyniosły jednak oczekiwanych rezultatów. Liverpool zakończył sezon bez trofeum i zajął dopiero piąte miejsce w lidze. Z posadą pożegnał się Arne Slot, którego zastąpił Andoni Iraola.
Nowy sezon również rozpoczął się dla „The Reds” nieudanie. Liverpool zremisował 2:2 na wyjeździe z Newcastle, a przed porażką uratował go gol z rzutu karnego zdobyty w 99. minucie spotkania na St James’ Park.
Obawy Jamie’ego Carraghera
Carragher uważa, że słaby początek rozgrywek może być sygnałem ostrzegawczym dla Liverpoolu. Były zawodnik klubu podkreślił, że większość piłkarzy sprowadzonych przed rokiem nie spełniła dotąd pokładanych w nich nadziei.
„Mój strach, gdy oglądałem wczoraj Liverpool, jest taki, że ta kampania transferowa sprzed 12 miesięcy cofnęła zespół o rok lub dwa. Tyle może potrwać naprawienie sytuacji. Oczywiście był to pierwszy mecz sezonu, ale Liverpool uratował się przed porażką na St James’ Park po rzucie karnym w 99. minucie, a odmienione Newcastle zrobiło dobre wrażenie” – powiedział Carragher.
Były obrońca zaznaczył również, że w poprzednim sezonie odpowiedzialność za wyniki spadała głównie na Arne’a Slota i jego styl gry, podczas gdy problemy nowych zawodników nie były szeroko omawiane.
„Nie zapominajmy, że w poprzednim sezonie nikt nie mówił o tych zawodnikach. Wszyscy skupiali się na Arne’ie Slocie i jego stylu gry, na tym, że nie jest taki jak Jürgen Klopp oraz że utrzymuje dotychczasowych piłkarzy. Tak, to był dopiero pierwszy mecz z Andonim Iraolą, ale mamy już 12 miesięcy, podczas których wszyscy ci zawodnicy, z wyjątkiem Hugo Ekitike, prezentują poziom poniżej oczekiwań” – dodał.
Liverpool miał stworzyć nową dynastię
Carragher uważa, że najbliższe miesiące będą kluczowe dla oceny transferów dokonanych przez Liverpool. Jeśli sprowadzeni zawodnicy nie poprawią swojej dyspozycji, klub może zostać negatywnie oceniony za rekordowe wydatki.
„Jeśli w ciągu kolejnych dwóch lub trzech miesięcy to się nie zmieni i ci zawodnicy nie poprawią swojej gry, myślę, że będziemy postrzegać tę kampanię jako najgorsze okno transferowe w historii Premier League, biorąc pod uwagę kwoty zapłacone za tych piłkarzy oraz oczekiwania wobec nich” – stwierdził były reprezentant Anglii.
Jego zdaniem celem Liverpoolu nie było jedynie sprowadzenie kilku dobrych zawodników, lecz zbudowanie zespołu zdolnego do dominacji w angielskiej piłce przez kilka kolejnych lat.
„Chodziło nie tylko o to, żeby przyszło kilku dobrych graczy. Liverpool miał stworzyć małą dynastię. Klub zdobył mistrzostwo dwa lata temu i powinien zrobić to, co Manchester City w ostatnich latach albo Manchester United w przeszłości – wygrać dwa lub trzy tytuły w ciągu trzech sezonów” – podsumował Carragher.
Udostępnij w social mediach:

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.