Menadżer Manchesteru City Josep Guardiola wyraził rozczarowanie po remisie 3:3 z Evertonem, który może kosztować jego drużynę tytuł – Manchester City nie skrócił dystansu do lidera Arsenalu i już nie ma wszystkich losów w swoich rękach, choć trener podkreślił zadowolenie z ogólnego występu zespołu.
Ocena występu zespołu
Guardiola ocenił mecz jako generalnie pozytywny. „Przez pierwszą połowę graliśmy wyjątkowo – naprawdę, naprawdę dobrze”, mówił hiszpański szkoleniowiec. Dodał, że w drugiej połowie Everton podniósł tempo, a jego zawodnicy być może nie byli tak agresywni, w konsekwencji stracili gola.
Po powrocie Evertonu do gry przeciwnik narzucił typowy angielski styl, bardzo agresywny w pojedynkach, jednak Guardiola podkreślił, że mimo to zespół zaprezentował się bardzo dobrze.
Taktyka Evertonu i kluczowe sytuacje
Trener stwierdził, że przez kilka minut Manchester City załamał się, a późny napór dał jedynie częściową pociechę. Według Guardioli, Everton bronił się doskonale z 10 zawodnikami za piłką i opierał się na kontratakach napędzanych przez Beto i Dewsbury-Hall.
Guardiola wskazał, że jego drużyna często docierała do linii końcowej, strzelała i tworzyła okazje, co nie jest proste przy tak głębokiej defensywie rywala. „Bierzemy punkt i będziemy walczyć do samego końca” – dodał.
Faul Keane’a i szanse w walce o tytuł
Na pytanie o ostre zagranie Keane’a na Doku, po którym obrońca otrzymał jedynie żółtą kartkę, Guardiola odpowiedział lakonicznie: „…wasi eksperci w studio mogą powiedzieć, co o tym myślą”.
Na koniec trener skomentował sytuację w tabeli: „Już nie wszystko jest w naszych rękach. Kiedyś było, teraz nie jest. Zostało nam jeszcze kilka meczów – zobaczymy, co się wydarzy”, zakończył Guardiola.
Udostępnij w social mediach:

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.