Lamine Yamal zdobył bramkę już w 104. sekundzie meczu z Anglią i ustanowił na Wembley najlepszy wynik od ponad 69 lat. Hiszpan potwierdził, że jest nie tylko jednym z najskuteczniejszych piłkarzy sezonu, ale też zawodnikiem, który potrafi pracować dla całego zespołu.
Najszybszy gol na Wembley od dekad
Yamal trafił do siatki po zaledwie 104 sekundach. Na słynnym londyńskim stadionie szybsze gole padały tylko w latach 50. XX wieku. Węgier Nándor Hidegkuti potrzebował na zdobycie bramki 50 sekund, a Szkot Tommy Ring – 59.
Wśród krytyków pojawiały się głosy, że Hiszpan nie osiągałby równie dobrych wyników w Premier League jak w La Liga. W przeszłości podobne opinie dotyczyły również Leo Messiego, który zadebiutował na Wembley w finale Ligi Mistrzów, a później błyszczał w starciu Barcelony z Manchesterem United.
Po dziewięciu meczach sezonu w klubie i reprezentacji Yamal ma na koncie 15 udziałów przy golach: dziewięć bramek i sześć asyst. Jego występ na Wembley wzmocnił argumenty przemawiające za nim w dyskusji o Złotej Piłce.
Hiszpania nie straciła swojej tożsamości
Hiszpania mogła skupić się na kontrolowaniu spotkania, tak jak częściowo zrobiła to w półfinale mistrzostw świata z Francją. Zdecydowała się jednak na otwartą wymianę ciosów i szukała kolejnych bramek. Do zwycięstwa mogła dojść spokojniej, gdyby Ferran Torres lepiej wykorzystywał stworzone sytuacje.
Spotkanie długo pozostawało otwarte, a Hiszpania musiała odrabiać straty po tym, jak Anglia wyszła na prowadzenie 2:1. W cztery minuty bramkarz Unai Simón stracił dwa razy więcej goli niż podczas całego triumfalnego mundialu w 2026 roku. Po raz pierwszy od 2018 roku aktualni mistrzowie świata i Europy stracili dwie bramki przed przerwą.
Wpływ na grę miały nieobecność Pedro Porro oraz decyzje kadrowe dotyczące pozostawienia na ławce rezerwowych m.in. Álexa Baeny, Pedriego i Mikela Oyarzabala. Marc Cucurella również miał pecha przy jednej z akcji, po której piłka wpadła do bramki Hiszpanów.
Mimo trudnego przebiegu spotkania Hiszpanie nie porzucili swojego stylu. Yamal, Ruiz, Pedri, Baena, Dani Olmo i Rodri pomagali utrzymać zespołowi piłkarską tożsamość nawet pod dużą presją. Reprezentacja pozostaje niepokonana od niemal 40 meczów.
Yamal pracuje także bez piłki
Występ skrzydłowego Barcelony nie ograniczał się do gola. Yamal przejmował piłkę, dryblował, wchodził w pojedynki, oddawał strzały i tworzył sytuacje kolegom. Zmarnował dwie znakomite okazje, ale jednocześnie mocno angażował obrońców i pomocników rywali.
Jego zaangażowanie w pressing pokazało, że potrafi podporządkować indywidualne umiejętności potrzebom drużyny. Przykładem była akcja bramkowa Baeny. Yamal wykonuje podobną pracę również wtedy, gdy Barcelona prowadzi wysoko, a mecz zbliża się do końca.
Po mundialu selekcjoner Hiszpanii Luis de la Fuente podkreślał, że nawet gdy Yamal nie zdobywa bramek, wnosi do gry zespołu bardzo wiele. Skrzydłowy, który mógł reprezentować Maroko lub Gwineę Równikową ze względu na pochodzenie rodziców, zwrócił na siebie uwagę już jako 15-latek w reprezentacji Hiszpanii do lat 17.
Wspominając finał, Yamal podkreślał, że chciał po prostu jak najdłużej pozostać na boisku. Jego ambicje sięgają kolejnych sukcesów z Barceloną, w tym triumfu w Lidze Mistrzów. Nie zamierza jednak stawiać siebie ponad zespołem ani mniej rozpoznawalnymi kolegami.
„Chcę, żeby rywale nie wiedzieli, co zrobię”
Yamal opowiadał o tym, jak postrzega pojedynki z obrońcami. Zwracał uwagę, że rywale analizują jego grę i próbują przewidzieć kolejne ruchy, ale on chce zachować nieprzewidywalność.
„Pojedynek z jednym, dwoma czy trzema zawodnikami przed tobą jest bardzo psychologiczny. Obrońca ma trenera, który mówi mu: «Dobrze, Lamine robi to i to…». Wyobrażam sobie, że jest robotem próbującym mnie zatrzymać. Roboty mogą być niemal idealne, ale człowiek zawsze będzie miał w sobie coś, czego robot nie ma. Piłka nożna jest mechaniczna, ale są zawodnicy tacy jak ja, Pedri i wielu innych, którzy mają tę wyjątkową iskrę. Staram się bawić z rywalami i sprawić, żeby nie mogli mnie zaprogramować ani przewidzieć, w którą stronę za chwilę pobiegnę”.
Lamine Yamal
Hiszpan przywoływał także charakterystyczne zagrania Neymara, którego nagrania oglądał, szukając inspiracji do własnej gry. W jednej z finałowych akcji rywale skutecznie podwajali krycie Yamala. Zawodnik zwolnił więc i zagrał piłkę do Porro, który dośrodkował do Ferrana Torresa. Yamal mówił, że to właśnie Ferran najbardziej potrzebował wtedy zwycięskiego trafienia. Cieszyłby się jednak równie mocno, gdyby gola zdobył bramkarz Simón.
Złota Piłka i radość z gry
W dniu zakończenia głosowania w plebiscycie Złotej Piłki 2026 Yamal miał prowadzić w notowaniach bukmacherów, nieznacznie wyprzedzając Harry’ego Kane’a. Kylian Mbappé miał tracić do nich więcej. Hiszpański komentator Manolo Lama mówił, że chętniej zapłaciłby za obejrzenie meczu z udziałem Yamala niż spotkania z Mbappé.
19-latek uważa, że już od kilku sezonów zasługuje na najważniejsze indywidualne wyróżnienie. Jednocześnie dopuszcza, że nagroda może przypaść Kane’owi, ponieważ Yamal ma jeszcze dużo czasu na kolejne sukcesy. Sam przyznaje jednak, że nie chce bez końca czekać na swoją szansę.
Wspominał także, że po triumfie na Euro 2024 trudno było mu od razu zrozumieć, jak szybko zmienia się jego życie: jednego dnia zdawał egzaminy, a następnego grał przeciwko Francji. Zauważał, że zwycięstwa nabierają jeszcze większej wartości, gdy człowiek w końcu doświadcza porażki.
„Zależy to od tego, jak zostałeś wychowany. Nigdy nie powiedziałbym komuś: «Kim ty jesteś? Przecież wygrałem mistrzostwo świata». Tylko głupi ludzie zachowują się w ten sposób. Wiem, że piłka nożna to 0,000001 procent życia”.
Lamine Yamal
Yamal podkreśla, że gra przede wszystkim dla przyjemności, a nie wyłącznie dla bramek i asyst. Lubi prowadzić piłkę, wymieniać podania i pomagać kolegom zdobywać gole.
„Zawodnicy, którzy skupiają się wyłącznie na golach i asystach, nie czerpią z gry przyjemności. Ja gram dla zabawy: żeby prowadzić piłkę, wymieniać jedno lub dwa podania i pomóc koledze, który jeszcze nie strzelił, w końcu trafić do siatki. Chcę dawać radość kibicom i usłyszeć «olé». Wracam do domu i mówię: «Świetnie się bawiłem». Gdyby każdy podchodził do tego w ten sposób, wszyscy czerpalibyśmy z futbolu więcej przyjemności”.
Lamine Yamal
Arda Turan również chwalił 19-latka i uważał, że zasłużył on na Złotą Piłkę.
„Sprawiasz, że piłka nożna staje się piękna. Grasz z radością, fantazją i dojrzałością”.
Arda Turan
Yamal mówił, że na mistrzostwach świata kibice wstawali z miejsc, by przekonać się, czy rzeczywiście jest tak dobry, jak się o nim mówi. Zawodnik Barcelony potrafił wracać po słabszych momentach, a jego odwaga w pojedynkach jeden na jednego pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów jego gry.
Yamal marcó el tercer gol más rápido que Inglaterra haya concedido jamás en Wembley
?????? Tommy Ring | 60 segundos | En 1957
Nándor Hidegkuti | 53 segundos | En 1953
Lamine Yamal | 104 segundos | En 2026#lamineyamal #inglaterra #esapaña #nationsleague #futbol pic.twitter.com/3zfToSJ6CE– MARCA México (@MarcaMexico_) September 26, 2026
Udostępnij w social mediach:

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.