Lisandro Martínez krytykuje władze Manchesteru United: „Oczekiwałem więcej”

Manchester United - Lisandro Martínez 1
fot. Stefan Constantin 22 / Shutterstock

Manchester United nie wygrał żadnego z pięciu ostatnich spotkań. Lisandro Martínez przyznał, że jest rozczarowany sytuacją w klubie i oczekiwał większych wzmocnień przed sezonem.

Martínez: oczekiwałem więcej od władz klubu

Czerwone Diabły mają za sobą słaby początek rozgrywek. W Premier League zdobyły zaledwie sześć punktów w sześciu kolejkach, notując jeden z najgorszych startów w historii klubu. Ostatnie zwycięstwo Manchesteru United miało miejsce 10 września, w meczu Ligi Mistrzów z Sabah.

Po spotkaniu z Atlético Lisandro Martínez nie ukrywał rozczarowania. Argentyńczyk podkreślił, że rywale zasłużyli na zwycięstwo, a jego drużyna musi poprawić swoją grę.

„Jak oceniam mecz z Atlético? Bardzo źle. Muszę się powstrzymywać. To, co się dzieje, odzwierciedla obecny stan naszego klubu, rozumiecie? W zeszłym sezonie rozegraliśmy fantastyczne rozgrywki i teraz oczekiwaliśmy więcej od władz, od osób na górze. Liczyliśmy, że sprowadzą więcej piłkarzy z najwyższej półki, żebyśmy mogli rywalizować, bo wiele innych drużyn również pozyskuje sporo zawodników. Atlético pokazało, że ma niesamowity zespół, i zasłużyło na zwycięstwo”.

Lisandro Martínez

„Wzmocnienia są potrzebne na każdej pozycji”

Obrońca Manchesteru United został również zapytany, czy obecna kadra odpowiada poziomowi Ligi Mistrzów. Przyznał, że oczekiwał więcej od dyrektora technicznego, ale zaznaczył też, że zawodnicy muszą wziąć odpowiedzialność za swoją postawę.

„Szczerze mówiąc, oczekiwałem więcej od naszego dyrektora technicznego. Oczywiście my, jako piłkarze, również musimy robić więcej. Ważne jest jednak, żeby mieć mocną kadrę i być gotowym na takie wieczory. Na jakich pozycjach potrzebujemy wzmocnień? Ogólnie na wszystkich. W zeszłym sezonie zrobiliśmy wszystko, co było konieczne, i położyliśmy fundamenty pod stworzenie niesamowitej drużyny. Szczerze mówiąc, teraz trzeba coś z tym zrobić i udowodnić, na co nas stać”.

Lisandro Martínez

Argentyńczyk określił sytuację jako frustrującą i podkreślił, że nie widzi, by jego zespół przyjeżdżał na takie mecze z nastawieniem na osiągnięcie wielkiego wyniku. Zaznaczył, że Michael Carrick robi wszystko, co może, ale drużyna nie może opierać się wyłącznie na tym, co wypracowała w poprzednim sezonie.

„To frustrujące, rozczarowujące. Przyjeżdżasz tutaj i nie widzisz, żeby moja drużyna próbowała osiągnąć coś niesamowitego. Michael Carrick robi wszystko, co może, ale każdy sezon różni się od poprzedniego. Nie można po prostu opierać się na tym, co było w zeszłym sezonie. Rywale cię znają, wiedzą, jak grasz, znają każdy szczegół. Jeśli w kolejnym sezonie nic się nie zmieni, będzie to dużym problemem”.

Lisandro Martínez

Martínez odniósł się także do spekulacji dotyczących przyszłości trenera. Zwrócił uwagę, że w klubie wielokrotnie dochodziło do zmian na tym stanowisku, a przyczyn problemów należy szukać również w innych obszarach.

„Zaczynamy w kółko zmieniać trenerów. A co z pozostałymi obszarami? Nie mogę już nic więcej powiedzieć. Łatwo jest obwiniać trenera, łatwo obwiniać piłkarzy, ale trzeba zwracać uwagę również na inne kwestie”.

Lisandro Martínez

W tym sezonie 28-letni obrońca wystąpił w siedmiu meczach we wszystkich rozgrywkach. Zdobył jedną bramkę i zanotował jednego gola samobójczego.

Udostępnij w social mediach: