Málaga uratowała remis z Espanyolem w doliczonym czasie gry

La Liga - logo 4
fot. L2M Studio / Shutterstock

Málaga nadal czeka na pierwsze zwycięstwo po powrocie do La Liga. W meczu z Espanyolem przegrywała do 92. minuty, ale bramka Adriána Niño ustaliła wynik na 1:1.

Espanyol objął prowadzenie po indywidualnej akcji

Málaga nie wygrała żadnego z siedmiu spotkań po powrocie do La Liga. Zanotowała cztery porażki i strzeliła zaledwie trzy gole. Szansę na przełamanie miała w domowym meczu z Espanyolem, który przed spotkaniem zajmował 15. miejsce w tabeli i miał na koncie tylko dwa ligowe zwycięstwa.

Goście lepiej rozpoczęli spotkanie i już w 13. minucie wyszli na prowadzenie. Bryan Zaragoza przejął piłkę na lewym skrzydle, minął dwóch rywali w okolicy pola karnego i uderzył przy bliższym słupku. Espanyol prowadził 1:0.

W 20. minucie Robert Fernández mógł podwyższyć wynik. Najpierw jego strzał z centralnej części pola karnego obronił bramkarz, a chwilę później napastnik próbował zakończyć piętą akcję po dośrodkowaniu z prawej strony. Tym razem obrońca Málagi wybił piłkę z linii bramkowej.

Málaga wyrównała w doliczonym czasie

Gospodarze nie ustępowali rywalom pod względem aktywności, ale rzadziej stwarzali groźne sytuacje. Po przerwie Málaga zwiększyła tempo i była blisko wyrównania po rzucie wolnym. Pablo Martínez oddał znakomity strzał, lecz Espanyol uratowała poprzeczka.

Decydująca akcja Málagi nastąpiła w 92. minucie. Rafa Gorrido przedarł się prawą stroną i dośrodkował w pole karne, a Adrián Niño mocnym strzałem pokonał bramkarza. Mecz zakończył się remisem 1:1.

Leandro Cabrera rozegrał 250. spotkanie w barwach Espanyolu, ale jubileuszu nie uczcił zwycięstwem. Jego zespół musiał zadowolić się podziałem punktów.

Udostępnij w social mediach: