Mile Svilar utknął między Belgią a Serbią. Przepisy FIFA zamknęły mu drogę do kadry?

AS Roma - kibice 1
fot. Shutterstock/Stefano Tammaro

Mile Svilar, jeden z najlepszych bramkarzy Serie A, od lat nie występuje w reprezentacji. Po debiucie w barwach Serbii chciał wrócić do kadry Belgii, ale przepisy FIFA mogą mu to uniemożliwić. Sprawa wywołała spór, w który zaangażowali się selekcjoner Serbów i przedstawiciele tamtejszej federacji.

Piłkarska droga zaplanowana przez ojca

Antwerpia zdobyła pięć tytułów mistrzowskich, ale przez lata nie była uznawana za klub specjalizujący się w pucharach. Do XXI wieku w klubowym muzeum znajdowały się tylko dwa krajowe trofea. W zdobyciu jednego z nich, w 1992 roku, pomógł bramkarz Ratko Svilar. W finale z Mechelen wykorzystał rzut karny, a później obronił decydującą jedenastkę rywali.

Ratko rozegrał w barwach Antwerpii ponad 200 spotkań i stał się klubową legendą. Siedem razy obejmował zespół w roli pierwszego trenera lub asystenta, gdy potrzebna była doraźna pomoc. W 1999 roku urodził się jego syn Mile. Ojciec od początku widział go w bramce i został jego pierwszym trenerem oraz najważniejszym piłkarskim autorytetem.

„Mój ojciec bardzo mi pomaga. Nauczyłem się od niego prawie wszystkiego. Mamy też podobny styl gry. Zawsze brałem z niego przykład” – mówił Svilar w 2016 roku, gdy występował w młodzieżowej drużynie Anderlechtu. W kolejnych latach reprezentował Belgię w kadrach od U-15 do U-21.

Zmiana reprezentacji i debiut w Serbii

W 2021 roku Svilar zaskoczył belgijskich kibiców decyzją o zmianie sportowego obywatelstwa. Bramkarz Benfiki przestał odpowiadać na telefony selekcjonera belgijskiej kadry U-19 Gerta Verheiena, a trener zrezygnował z kolejnych powołań. Serbia była blisko awansu na mistrzostwa świata w 2022 roku, a młody bramkarz posłuchał rady ojca, który zwracał uwagę na silną pozycję Thibaut Courtois w reprezentacji Belgii.

W 2021 roku Svilar zadebiutował w reprezentacji Serbii w towarzyskim meczu z Katarem. Rozegrał jedną połowę. Później otrzymał jeszcze cztery powołania na spotkania eliminacji mistrzostw świata, ale nie pojawił się na boisku. Przez kolejne trzy lata nie wrócił do kadry.

Gdy selekcjoner Serbii Dragan Stojković ponownie powołał bramkarza Romy, Svilar odmówił. Nie był zadowolony, że na kolejną szansę musiał czekać tak długo. W serbskich mediach pojawiały się przypuszczenia, że mogła zniechęcić go konkurencja ze strony Vanyi Milinkovicia-Savicia, Predraga Rajkovicia i Đorđego Petrovića.

Ostra krytyka selekcjonera Serbii

Stojković przypomniał, że to on dał Svilarowi szansę debiutu w reprezentacji. Zasugerował też, że bramkarz liczył na możliwość dalszej gry dla Belgii.

„Czas rozwiać kilka plotek. Macie prawo poznać prawdę. Dałem Mile’owi szansę debiutu w reprezentacji Serbii, kiedy występował jeszcze w drużynie rezerw Benfiki. Dostrzegłem w nim bramkarza o ogromnym potencjale. Później nadal go powoływaliśmy, ale w pewnym momencie uznał, że nie powinniśmy już tego robić. Myślę, że liczył na dalszą grę dla Belgii. To trochę dziwne, że nie znał przepisów FIFA. Teraz może grać tylko dla Serbii” – powiedział selekcjoner.

Trener skomentował także decyzję Svilara o odmowie przyjazdu na zgrupowanie. „Rozegrał świetny sezon w Romie. Powołałem go, ale znów odmówił. Czy mam lecieć do Rzymu na obiad i espresso? Mam go błagać, żeby grał w reprezentacji? Nie. To jego wybór, choć uważam, że zła decyzja”. Stojković odniósł się również do partnerki bramkarza, June Peters, z którą Svilar oczekiwał wtedy pierwszego dziecka.

Prezes serbskiej federacji Stevan Stojanović, który w przeszłości rywalizował z Ratkiem Svilarem o miejsce w bramce Antwerpii, nie chciał przesądzać, że jego syn obawiał się konkurencji. Podkreślił, że Milinković-Savić i Rajković byli wówczas podstawowymi bramkarzami, a Petrović występował w Chelsea, ale Svilar również grał w Romie. Dodał, że powołanie miało świadczyć o zaufaniu do zawodnika.

Przepisy FIFA mogą zamknąć drogę do Belgii

Po odmowie gry dla Serbii Svilar miał rozważać powrót do reprezentacji Belgii. Ta możliwość może być jednak zamknięta. Zgodnie z przepisami zawodnik, który wystąpił w oficjalnym meczu seniorskiej kadry, może zmienić federację tylko w określonych przypadkach, między innymi gdy zadebiutował przed ukończeniem 21 lat. Svilar zagrał w reprezentacji Serbii pięć dni po swoich 22. urodzinach.

Sam bramkarz i jego prawnicy szukali rozwiązania, ale federacje zwracały uwagę na regulacje wprowadzone w 2020 roku. Miały one ograniczyć częste zmiany reprezentacji motywowane sportową korzyścią. Były selekcjoner Belgii Domenico Tedesco mówił, że po konsultacji z działem prawnym uznał powrót Svilara do kadry za niemożliwy.

„Nie można zmienić reprezentacji, jeśli zadebiutowało się przed 21. rokiem życia. Przepisy w tej sprawie są jasne, ale nie spieszmy się z oceną. Mile jest jeszcze młody i być może zareagował pod wpływem chwili” – mówił Stojanović, zapowiadając, że federacja sprawdzi stanowisko FIFA.

Svilar ma jednak argument: nie rozegrał żadnego oficjalnego meczu w seniorskiej reprezentacji Serbii. Przepisy obowiązujące od 2020 roku dopuszczają zmianę kadry także w przypadku zawodnika, który wystąpił w mniej niż trzech oficjalnych spotkaniach. Bramkarz zagrał tylko w meczu towarzyskim z Katarem, dlatego formalna interpretacja jego sytuacji pozostaje przedmiotem dyskusji.

Najlepszy bramkarz Serie A bez reprezentacji

Svilar ma belgijskie korzenie, dorastał w Antwerpii i grał w młodzieżowych reprezentacjach Belgii, ale występ w towarzyskim meczu Serbii skomplikował jego sytuację. Sam w 2016 roku mówił, że chce zostać najlepszym bramkarzem na świecie i zamierza osiągnąć ten cel ciężką pracą. W ostatnich dwóch sezonach został oficjalnie uznany za najlepszego bramkarza Serie A.

Mimo świetnych występów w Romie Svilar pozostaje bez reprezentacji. Dodatkowym problemem jest kontuzja palca, której doznał na jednym z treningów. Uraz ma wykluczyć go z gry na około miesiąc, w tym z meczów z Realem Madryt, Slovanem i Manchesterem United w Lidze Mistrzów oraz spotkań Serie A z Genoą, Napoli, Cagliari, Udinese i Sassuolo.

„To bardzo nieodpowiedni moment, ale takie rzeczy się zdarzają. Skupiam się już na powrocie do zdrowia i jestem zdeterminowany, by wrócić jeszcze silniejszy” – zapowiedział bramkarz.

Udostępnij w social mediach: