Real Madryt pokonał Villarreal. Yan Diomande zdobył pierwszą bramkę dla „Królewskich”

Real Madryt - logo 3 herb koszulka
fot. Shutterstock/charnsitr

José Mourinho zaskoczył wyborem lewego skrzydłowego na mecz z Villarrealem i po raz pierwszy wystawił w podstawowym składzie Yana Diomande. Iworyjczyk zdobył później swoją premierową bramkę dla Realu Madryt, który wygrał spotkanie.

Diomande nie zachwycił w pierwszej połowie

Trener Realu postawił na Diomande, za którego latem klub miał zapłacić 140 milionów euro, zamiast na Viníciusa Júniora. Skrzydłowy nie zrobił jednak dobrego wrażenia w pierwszej połowie. Próbował stwarzać zagrożenie, ale jego akcje nie przynosiły efektów, a obrońcy Villarreal łatwo radzili sobie z jego próbami. Nie najlepiej spisywał się również w defensywie.

Piłkarze Realu prezentowali się przed przerwą ospale i zostali wygwizdani przez kibiców na Bernabéu. Po reakcji trybun zaczęli częściej przejmować inicjatywę. Najaktywniejszym zawodnikiem gospodarzy był Arda Güler, który stworzył ich najgroźniejszą sytuację w pierwszej połowie. W 42. minucie przejął piłkę po odbiorze, wbiegł w pole karne, ale uderzył obok bramki prawą nogą.

Debiutancki gol Diomande i czerwona kartka Viníciusa

Po przerwie Marca Cucurellę zastąpił Álvaro Carreras, a później Mourinho wprowadził Viníciusa w miejsce Trenta Alexandra-Arnolda. Brazylijczyk od razu stworzył groźną sytuację, posyłając znakomite podanie do Diomande. Ten uderzył jednak nad poprzeczką.

W 60. minucie do pracy został zmuszony Thibaut Courtois. Belgijski bramkarz obronił dwa niebezpieczne strzały rywali. Trzy minuty później Diomande trafił do siatki po podaniu Federico Valverde. Początkowo gola nie uznano z powodu spalonego, ale po chwili sędzia zmienił decyzję i wskazał na środek boiska. Była to pierwsza bramka Iworyjczyka w barwach Realu.

Meczowi towarzyszyły kontrowersje sędziowskie, a kibice na Bernabéu skandowali: „Korupcja w federacji”. W 71. minucie Vinícius podwyższył prowadzenie po podaniu Jude’a Bellinghama. Mourinho pobiegł świętować z Brazylijczykiem, ale po analizie VAR arbiter anulował gola i ukarał zawodnika czerwoną kartką. Przed zdobyciem bramki Vinícius pociągnął rywala za włosy.

Realowi udało się utrzymać prowadzenie i odnieść zwycięstwo nad Villarrealem. „Królewscy” mają na koncie 18 punktów i awansowali na trzecie miejsce w tabeli. Swojego meczu nie rozegrał jeszcze Betis, który zgromadził dotąd 16 punktów.

Udostępnij w social mediach: