Rui Pinto może przekazać Brytyjczykom nowe materiały w sprawie Manchesteru City

Manchester City stadion 3
fot. Shutterstock/Thomas McAtee

Portugalski informator Rui Pinto jest gotowy współpracować z brytyjskimi władzami w sprawie Manchesteru City. W zamian oczekuje gwarancji bezpieczeństwa, ponieważ otrzymuje groźby.

Informator może mieć nieujawnione wcześniej dokumenty

Opublikowane przez Pinto tysiące prywatnych dokumentów pomogły wszcząć dochodzenie Premier League dotyczące finansów Manchesteru City. Informator dobrze zna dokumenty, osoby i firmy związane ze sprawą. Może też dysponować materiałami, które nie zostały uwzględnione podczas wcześniejszego postępowania.

Niezależna komisja uznała Manchester City za winny w przypadku ponad 100 zarzutów. Dotyczyły one między innymi fikcyjnych umów, za pomocą których przychody klubu miały zostać sztucznie zawyżone o 900 milionów funtów. Klub potwierdził, że odwoła się od decyzji.

Spór o ochronę Rui Pinto

Pinto przebywa obecnie pod ochroną w Portugalii, jednak jego status może zostać cofnięty. Jeśli tak się stanie, od 10 października będzie mógł współpracować z organami ścigania innych państw. Wcześniej kontaktował się już z przedstawicielami Francji, Niemiec i Belgii. Do tego grona może dołączyć Wielka Brytania.

Możliwa pomoc informatora nie ogranicza się do sprawy Manchesteru City. Rui Pinto miał dostęp do setek milionów plików zebranych w ramach Football Leaks i Luanda Leaks. Kopie materiałów znajdują się również w posiadaniu francuskich organów ścigania i mogą być przekazywane między państwami w ramach międzynarodowej współpracy.

Adwokaci Pinto zaskarżyli decyzję o zakończeniu jego ochrony w Portugalii. Działania państwa określili mianem „terroryzmu państwowego”. Sam informator chce opuścić kraj i przenieść się w nieujawnione miejsce. Na sfinansowanie nowego życia rozpoczęto zbiórkę crowdfundingową.

Udostępnij w social mediach: