Sporting Lizbona wygrał z Galatasaray 3:1 w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów. Turecki zespół szybko objął prowadzenie, ale gospodarze odwrócili losy spotkania dzięki bramkom Geovany’ego Quendy, Luísa Suáreza i Rodriga Salazara.
Galatasaray rozpoczął od mocnego uderzenia
Galatasaray bardzo szybko otworzył wynik spotkania. Rui Silva zdołał obronić strzał Sancheza po rykoszecie, ale nie był już w stanie zapobiec dobitce Lucasa Torreiry. W zamieszaniu w polu karnym Sportingu piłka odbiła się od kilku zawodników, a urugwajski pomocnik skutecznie wykorzystał tę sytuację.
Sporting przebudził się dopiero w połowie pierwszej części meczu. Gospodarze dwukrotnie umieścili piłkę w siatce, jednak pierwsze trafienie nie zostało uznane z powodu spalonego Maxiego Araújo.
W 27. minucie Sporting doprowadził jednak do wyrównania. Geovany Quenda otrzymał piłkę w otoczeniu zawodników Galatasaray, obrócił się z nią i oddał skuteczny strzał. Żaden z rywali nie zdołał powstrzymać go w bezpośrednim pojedynku.
Sporting odwrócił losy spotkania
Po przerwie gospodarze wywalczyli rzut karny. Luis Suárez efektownie minął Çakıra, a chwilę później, tuż przed oddaniem strzału, został sfaulowany przez Jacobsa. Bramkarz Galatasaray wyczuł kierunek uderzenia, ale nie zdołał zatrzymać piłki po strzale kolumbijskiego napastnika.
Chwilę później Okan Buruk zdecydował się wprowadzić na boisko Rafaela Leão. Skrzydłowy został przywitany gwizdami przez kibiców na stadionie Alvalade, ponieważ jest wychowankiem Sportingu. Portugalczyk zareagował na tę sytuację uśmiechem.
Decydujący cios zadał jednak nie Leão, lecz Rodrigo Salazar. Pomocnik precyzyjnie wykonał rzut wolny i podwyższył prowadzenie Sportingu na 3:1. Galatasaray nie zdołał już odwrócić losów spotkania, a lizboński zespół rozpoczął rywalizację w Lidze Mistrzów od zwycięstwa.
Udostępnij w social mediach:

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.