Thierry Henry wyjaśnił, dlaczego Leo Messi nie otrzymał czerwonej kartki w meczu z Algierią

Thierry Henry 2024
fot. Shutterstock/Fabrizio Andrea Bertani

Debata wokół tego, czy Lionel Messi powinien był otrzymać czerwoną kartkę po meczu Argentyny z Algierią trwa. Kapitan reprezentacji, który zdobył historyczny hat-trick, mógł zostać ukarany już przy wyniku 1:0, gdy w 31. minucie doszło do kontaktu z Aïssą Mandim.

Przebieg incydentu

W 31. minucie spotkania Lionel Messi kopnął w plecy Aïssę Mandiego podczas rywalizacji o piłkę, co wywołało powszechne dyskusje na temat słuszności ewentualnego bezpośredniego czerwonego kartonika. Zdarzenie miało miejsce przy prowadzeniu Argentyny 1:0, a później Messi zakończył mecz hat-trickiem.

Wiele osób uważało, że należy się bezpośrednia czerwona kartka, natomiast część obserwatorów podkreślała, że kontakt mógł być niezamierzony i wynikać z walki o piłkę.

Stanowisko Thierry’ego Henry’ego

Były kolega Messiego z Barcelony, Thierry Henry, wyraził przeciwne zdanie i powiedział w rozmowie z Fox Sports, że przy ocenie takich sytuacji kluczowe jest zamiar zawodnika. Według Francuza, Messi był skoncentrowany na piłce i nie miał zamiaru faulować przeciwnika.

„Dla mnie zamiar jest bardzo ważny” – stwierdził Henry, dodając, że choć kontakt był, a sytuacja wyglądała groźnie, nie wszystkie starcia zasługują na czerwoną kartkę. Francuz zauważył też, że reakcje są intensywniejsze, gdy dotyczy to Messiego, i gdyby chodziło o innego zawodnika, kontrowersji byłoby mniej. Dodał, że w jego ocenie było to jedynie zdarzenie w kontaktnym sporcie, które na żywo może wydawać się poważniejsze niż w rzeczywistości.

Udostępnij w social mediach: