Oficjalizacja transferu Yann Diomandé do Realu Madryt została wstrzymana z powodu konfliktu między agencjami menedżerskimi, który trafił już do FIFA.
Spór między agencjami może zablokować rejestrację
Konflikt dotyczy firmy Maxidel Management oraz międzynarodowej agencji Roc Nation, która obecnie reprezentuje zawodnika. Maxidel złożyła skargę do FIFA, twierdząc o rzekomym naruszeniu umowy, ponieważ Real Madryt porozumiał się w sprawie transferu z Roc Nation.
FIFA może zablokować Międzynarodowy Certyfikat Transferowy (ITC) zawodnika, dopóki spór nie zostanie rozstrzygnięty, co bezpośrednio uniemożliwi zarejestrowanie Diomandé w nowym klubie.
Stan transferu i możliwe rozwiązania
Według dostępnych informacji pozostałe elementy transferu są niemal dopięte – ustalone zostały kwoty dla RB Lipsk, zgromadzona dokumentacja oraz nowy kontrakt zawodnika z Realem Madryt.
Real Madryt nie był świadomy zaistniałego konfliktu i deklaruje, że nie jest stroną sporu, licząc na pozytywne rozstrzygnięcie. Jednym z rozwiązań może być wydanie tymczasowej licencji, która umożliwi rejestrację zawodnika, dopóki nie zostanie wyjaśniona kwestia prowizji i praw do reprezentacji.
Zmiana reprezentacji Diomandé i kulisy sprawy
Spór wynika ze zmiany agenta zawodnika – Yann Diomandé kilka miesięcy temu przeszedł z Maxidel Management do Roc Nation. Maxidel publikuje w swoim profilu zdjęcie z podpisania umowy Diomandé z RB Lipsk, na którym widoczny jest Jean Marcial Lopo, główny agent firmy, a to właśnie tej agencji niemiecki klub udzielił pozwolenia na negocjacje.
Przybliżenie Diomandé do Roc Nation miało miejsce podczas jego pobytu w USA po mistrzostwach świata; odwiedził biura firmy w Nowym Jorku i został zaproszony na koncert Jay‑Z na stadionie Yankees, gdzie przywitał go Michael Yormark, prezes międzynarodowego działu sportowego Roc Nation. W międzyczasie Diomandé pozostaje w Lipsku i nie pojedzie z zespołem, jednocześnie mając na względzie powrót do Madrytu.
Udostępnij w social mediach:

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.