Racing Santander był o krok od efektownego powrotu do hiszpańskiej ekstraklasy, ale Villarreal odrobił dwubramkową stratę i doprowadził do remisu 2:2. Wszystkie gole padły w pierwszej połowie.
Racing Santander prowadził już 2:0
Spotkanie na wypełnionym po brzegi stadionie El Sardinero rozpoczęło się w szybkim tempie. Villarreal miał lekką przewagę, a Georges Mikautadze w pierwszych dziesięciu minutach dwukrotnie celnie uderzał na bramkę gospodarzy.
W 21. minucie kibice Racingu mieli powody do radości. Sędzia podyktował rzut karny, a Andres Martin pewnie wykorzystał jedenastkę. Gospodarze poszli za ciosem i niedługo później zdobyli drugiego gola. Debiutujący Sergio Martinez popisał się efektownym strzałem z dystansu, podwyższając prowadzenie na 2:0.
Racing Santander długo kontrolował sytuację, jednak końcówka pierwszej połowy całkowicie zmieniła obraz spotkania.
Villarreal odrobił straty przed przerwą
W końcówce pierwszej połowy Pape Gueye zdobył bramkę kontaktową dla Villarrealu. Zaledwie minutę później Nicolas Pepe doprowadził do wyrównania po znakomitym uderzeniu.
Pomimo rozczarowania gospodarze mocno rozpoczęli drugą połowę. Strzały Mantilli, Sergio Canalesa i Martina nie przyniosły jednak kolejnego gola. Villarreal odpowiedział próbami Pereza i Mourinho, którzy również byli blisko wpisania się na listę strzelców.
W końcowych minutach mecz stał się bardziej szarpany, a oba zespoły ostatecznie zaakceptowały remis. Racing Santander nie zdołał więc przypieczętować długo wyczekiwanego powrotu do elity zwycięstwem.
Udostępnij w social mediach:FINAL #RacingVillarreal 2-2
🟰 ¡Empate entre @realracingclub y @VillarrealCF en #LALIGAEASPORTS! pic.twitter.com/z7gBsAOjc6
– LALIGA (@LaLiga) August 16, 2026

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.