Informacja o wznowieniu kariery przez 40-letniego mistrza świata i Europy zaskoczyła kibiców. David Silva wyjaśnił, że jego przygoda z Sha Tin, beniaminkiem najwyższej ligi w Hongkongu, miała trwać zaledwie jeden mecz.
Umowa tylko na jedno spotkanie
Silva przyznał, że nie podpisał kontraktu na cały sezon, choć właśnie takie wrażenie mogły sprawiać komunikaty klubu. Hiszpan spędził w drużynie tylko jeden dzień i wystąpił w oficjalnym meczu ligowym.
„Jestem zaskoczony, bo tak naprawdę umówiliśmy się tylko na jeden mecz. Przedstawili to tak, jakbym podpisał kontrakt na cały sezon, ale w rzeczywistości dali mi tylko jeden dzień. Byłem tam tylko przez jeden dzień. To oficjalny mecz ligowy, ale jednak tylko jedno spotkanie” – powiedział Silva.
Pomocnik wyjaśnił, że propozycja wydała mu się interesująca ze względu na Hongkong, który bardzo lubi i często odwiedza. Ma tam również przyjaciela. Chciał wziąć udział w jednym meczu i spróbować dobrze się zaprezentować.
Silva zapewnia, że nie potrzebuje pieniędzy
Powrót piłkarza wywołał także spekulacje na temat jego sytuacji finansowej. Silva zapewnił, że nie wznowił kariery z powodu problemów z pieniędzmi.
„Niektórzy zaczęli się nawet martwić, że zbankrutowałem i potrzebuję pieniędzy. To zabawne, ale niektórzy reagują przesadnie na najmniejszą prowokację. U mnie wszystko jest w porządku. Dzięki ojcu i doradcy, z którym od lat dobrze inwestuję, moje sprawy mają się dobrze” – dodał.
Największe sukcesy w Manchesterze City i reprezentacji Hiszpanii
W trakcie kariery Silva występował w kilku hiszpańskich klubach, ale największą rozpoznawalność zdobył podczas gry w Manchesterze City w latach 2010–2020. Z angielskim zespołem sięgnął po 14 trofeów, w tym cztery tytuły mistrza Premier League.
W reprezentacji Hiszpanii rozegrał 125 spotkań. Dwukrotnie zdobył mistrzostwo Europy – w 2008 i 2012 roku – a także mistrzostwo świata w 2010 roku. Zakończenie profesjonalnej kariery ogłosił latem 2023 roku.
Udostępnij w social mediach:

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.