Josep Guardiola po zwycięstwie 2:1 w derbach z Arsenalem podkreślił, że wynik przywraca Manchesterowi City nadzieję w walce o tytuł – strata zmalała do trzech punktów, a drużyna ma zaległy mecz – jednak zaznaczył, że nic jeszcze nie jest przesądzone.
Trener studzi euforię po derbach
Menedżer Manchesteru City Josep Guardiola wyraził radość z wygranej 2:1 w starciu z Arsenalem, która przybliżyła jego zespół do rywalizacji o mistrzostwo. Po zwycięstwie „obrani” zmniejszyli stratę do lidera do trzech punktów i mają mecz mniej do rozegrania.
Guardiola starał się jednak ostudzić emocje, mówiąc, że ten mecz dał nam nadzieję, ale nic nie jest przesądzone. Zaznaczył, że to Arsenal w tej chwili zajmuje najwyższą pozycję w lidze i w przypadku równej liczby punktów decyduje korzystniejsza różnica bramek Arsenalu: nie jesteśmy na szczycie ligi, dodał.
Ocena Arsenalu i uwagi o przebiegu spotkania
Guardiola nie zgodził się z opiniami, że Arsenal stracił impet. Zwrócił uwagę na determinację rywali w pojedynkach, walce o drugie piłki, długich podaniach i stałych fragmentach gry, podkreślając, że oni są wyjątkowym zespołem, skoro przez cały sezon utrzymują się na czele tabeli.
Szkoleniowiec określił starcie jako kluczowe w kontekście walki o tytuł, wskazując, że rywalizacja potrwa do końca rozgrywek.
Haaland, starcia z obrońcami i pożegnanie Silvy
Erling Haaland zdobył pierwszy ligowy gol od dwóch miesięcy i brał udział w zaciętych pojedynkach z obrońcami Arsenalu Williamem Salibą i Gabrielem; przy jednym ze starć jego koszulka została podarta. Guardiola z uśmiechem stwierdził, że nie chciałby być Erlingiem Haalandem i walczyć z Williamem Salibą i Gabrielem, a on sam wolałby „czytać książkę”.
Trener oddał także hołd kapitanowi Bernardo Silvie, który po dziewięciu latach w Manchesterze City odejdzie z klubu po zakończeniu sezonu. Guardiola powiedział, że gdyby miał o nim długo mówić, mógłby się wzruszyć, dlatego wyraził krótkie podziękowania: kiedy piszemy „legenda”, powinno być to z wielką literą, podsumował.
Udostępnij w social mediach:

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.