Hansi Flick po zwycięstwie Barcelony nad Levante: „Nie było łatwo, choć tak to wyglądało”

Borussia Dortmund - Karim Adeyemi 1
fot. Vitalii Vitleo / Shutterstock

FC Barcelona pokonała na wyjeździe Levante 4:2 i dopisała do ligowego dorobku kolejne trzy punkty. Hansi Flick po meczu pochwalił zespół za świetny początek, ale przyznał, że po przerwie jego drużyna miała problemy z kontrolowaniem spotkania.

Flick wziął na siebie odpowiedzialność za pierwszego gola Levante

Barcelona rozpoczęła mecz bardzo dobrze i szybko zbudowała przewagę. Po przerwie Levante zdołało jednak odrobić część strat, a gospodarze stworzyli kilka trudnych momentów dla zespołu prowadzonego przez Flicka.

Trener Barcelony przyznał, że przy pierwszym straconym golu powinien wcześniej przeprowadzić zaplanowaną zmianę Xaviego Esparta.

„Zaczęliśmy świetnie, ale w drugiej połowie trochę ucierpieliśmy. Przy wyniku 3:0 powinniśmy mieć większą kontrolę, jednak Levante grało u siebie i spisało się bardzo dobrze” – powiedział Flick.

Szkoleniowiec nie ukrywał, że nie był zadowolony ze stanu murawy.

„Boisko nie było zbyt dobre. Nie wyglądało tak, jak powinno” – stwierdził.

Flick otwarcie przyznał, że pierwszy gol stracony przez Barcelonę był konsekwencją jego decyzji.

„Pierwszy gol, który straciliśmy, był moim błędem. Chcieliśmy przeprowadzić zmianę i Espart o nią poprosił, ale zdecydowaliśmy się jeszcze poczekać. Mimo wszystko jestem zadowolony. Wygraliśmy i mieliśmy świetny początek meczu” – wyjaśnił trener.

Barcelona musi poprawić grę w defensywie

Flick podkreślił, że spotkanie z Levante nie było rozstrzygnięte już w przerwie. Gospodarze przystępowali do meczu z dobrym bilansem na własnym stadionie – nie przegrali u siebie w poprzednich ośmiu spotkaniach.

„W przerwie nic nie było jeszcze przesądzone. Powiedziałem to zawodnikom. Levante grało u siebie i miało prawo chcieć wygrać. W ostatnich ośmiu meczach u siebie nie poniosło porażki. Gospodarze rozegrali świetne spotkanie” – zaznaczył Flick.

Trener Barcelony przyznał, że jego drużyna musi wyciągnąć wnioski z problemów, które pojawiły się w drugiej połowie.

„To, czego szukamy, to poprawa kilku elementów, między innymi ustawienia oraz niektórych podań. Właśnie nad tym pracujemy” – powiedział.

Flick zwrócił również uwagę, że trudne momenty są częścią rozwoju zespołu.

„W ostatecznym rozrachunku musimy czasem cierpieć. Są sytuacje, w których powinniśmy radzić sobie znacznie lepiej, ale przetrwanie takich momentów również jest sposobem na rozwój” – dodał.

Flick myśli już o kolejnych meczach

Barcelona nie ma wiele czasu na odpoczynek. W środę zmierzy się z Racingiem, a w kolejną sobotę czeka ją wyjazdowe spotkanie z Sevillą.

„Musieliśmy myśleć także o następnych meczach – w środę z Racingiem i w kolejną sobotę z Sevillą. Oba spotkania rozegramy na wyjeździe” – przypomniał Flick.

Szkoleniowiec podkreślił, że zwycięstwo na stadionie Levante miało szczególne znaczenie ze względu na formę gospodarzy.

„Nie było łatwo, choć tak to wyglądało” – ocenił.

Lamine Yamal wykonawcą rzutu karnego

Podczas meczu rzut karny dla Barcelony wykonał Lamine Yamal. Flick wyjaśnił, że decyzje dotyczące stałych fragmentów gry pozostają w gestii zawodników.

„José Ramón de la Fuente odpowiada za stałe fragmenty gry. To zawodnicy podejmują decyzję, a rzut karny wykonuje ten, kto w danym momencie czuje się najlepiej. Uważam, że to najlepsze podejście. Jesteśmy zespołem i każdy może wykonywać jedenastki” – wyjaśnił trener.

Pochwały dla Adeyemiego i Gordona

Flick wyróżnił także Karima Adeyemiego, który zdobył czwartego gola dla Barcelony i zapewnił drużynie większy spokój w końcówce spotkania.

„Nie jestem zaskoczony. Kiedy jest skoncentrowany, jest fantastycznym zawodnikiem. Znam go od wielu lat i wiem, co może nam dać. Szczególnie przy czwartym golu spisał się znakomicie. Właśnie tego chcę od niego – żadnego zadowolenia z siebie ani rozluźnienia, tylko stałej koncentracji” – powiedział Flick.

Trener pozytywnie ocenił również występ Gordona, choć zaznaczył, że oczekuje od napastnika pierwszego gola w barwach Barcelony.

„Bardzo ważne jest dla nas to, że potrafi utrzymać się przy piłce, ale jest napastnikiem i powinien również zdobywać bramki. Jestem zadowolony i doceniam to, co nam daje” – podsumował szkoleniowiec.

Udostępnij w social mediach: