Maroko: trener Mohamed Wahbi wierzy, że drużyna może sięgnąć po tytuł po awansie do 1/16 finału

Maroko - flaga 3 | Reprezentacja Maroka
fot. pixabay

Maroko awansowało do 1/16 finału po zwycięstwie 4:2 nad Haiti w ostatnim meczu fazy grupowej. Trener Mohamed Wahbi oczekuje jednak więcej od swoich zawodników i zapowiada, że drużyna musi wierzyć, iż może zdobyć tytuł mistrzów świata. Maroko zagra jako wicelider grupy w poniedziałek w Monterrey z zwycięzcą grupy F.

Wypowiedź trenera

Szkoleniowiec podkreślił zmianę w ambicjach zespołu i wskazał na potrzebę pełnego zaangażowania: musimy być w 100 procentach oddani, jeśli chcemy sięgnąć po najwyższe cele.

„Maroko weszło w całkowicie nowy wymiar i jesteśmy częścią nowej inercji, w której naprawdę musimy uwierzyć, że możemy zdobyć tytuł. Jak to osiągnąć? Cóż, jak mówiłem wcześniej, musimy być w 100 procentach oddani. Dziś mamy najlepsze składniki potrzebne, by stać się najlepszą reprezentacją, i wierzymy, że możemy to zrobić. Zawodnicy w to wierzą, podobnie jak sztab” – powiedział Wahbi.

Ocena meczu z Haiti

Trener przyznał, że drużyna była rozczarowana, iż nie udało się zająć pierwszego miejsca w grupie. Celowaliśmy w pierwszym miejscu w grupie, jednak Haiti zagrało bez presji i postawiło trudne warunki.

„Celowaliśmy w pierwsze miejsce w grupie, ale Haiti nie miało nic do stracenia i zagrało dobry mecz w przejściach, więc nie było to łatwe spotkanie dla nas. To był mecz, w którym pokazaliśmy bardzo dobre statystyki i mieliśmy wiele szans, i jestem bardzo zadowolony ze wszystkich zawodników. Kontrolowaliśmy wydarzenia przez cały czas. Ale nie było zaskoczeniem, że Haiti zagra z pasją. Było jasne, że oddadzą się w pełni i zagrali swobodniej, bo byli już odpadnięci” – dodał szkoleniowiec.

Przeciwnik w 1/16 finału

Jako wicelider swojej grupy Maroko zmierzy się w poniedziałek w Monterrey z zwycięzcą grupy F, którym może zostać Japonia, Holandia lub Szwecja. Wahbi zaznaczył, że nie ma preferencji co do rywala i trzeba być przygotowanym na każdy styl gry.

„Nie mam żadnych preferencji, a i tak nic nie mogę z tym zrobić. To trzy drużyny o trzech różnych stylach i po prostu będziemy musieli być gotowi. To mistrzostwa świata i przyjechaliśmy tu z wielkimi ambicjami; ostatecznie trzeba zagrać z tym, kto się trafi” – zakończył Mohamed Wahbi.

Udostępnij w social mediach: