Rayo Vallecano pierwszy raz w finale europejskim po wygranej 1:0 ze Strasburgiem

Rayo Vallecano - zawodnicy piłkarze kibice
fot. Shutterstock/Maciej Rogowski

Rayo Vallecano po raz pierwszy w historii awansowało do finału rozgrywek europejskich, eliminując w półfinale Racing Club de Strasbourg Alsace. Rewanż we Francji zakończył się zwycięstwem gości 1:0 po golu Alemao w 42. minucie. Pierwszy mecz w Madrycie również zakończył się wynikiem 1:0, co dało Rayo awans.

Dwukrotne zwycięstwo Rayo i decydujący strzelec

Rayo Vallecano wygrało oba spotkania półfinałowe ze Strasburgiem po 1:0, co dało zespołowi awans do finału Ligi Konferencji. Bramkę na wagę awansu w rewanżu na Stade de la Meinau w 42. minucie zdobył Alemao, który trafił także w meczu rozegranym w Madrycie.

Alemao strzelił w obu meczach i zapewnił Rayo miejsce w finale, a łączny wynik dwumeczu wyniósł 2:0 dla hiszpańskiej drużyny.

Przebieg spotkania w Strasbourgu

Pierwsza połowa należała do gości – Rayo oddało wiele strzałów, w pierwszej części meczu zanotowano aż 15 uderzeń w kierunku bramki Mike’a Pendersa. W 8. minucie bramkarz Strasburga musiał interweniować po strzale głową Alemao, a w 25. minucie Isi Palazón był bliski trafienia z rzutu wolnego. W 42. minucie Penders zatrzymał Florian Lejeune’a, lecz przy dobitce Alemao pokonał bramkarza i dał prowadzenie Rayo. Jedyną klarowną okazję gospodarzy przed przerwą miał Gela Doue, który trafił w ręce Augusto Batalli.

W drugiej połowie Strasburg próbował narzucić większe tempo, lecz ofensywne ataki gości i dobrze zorganizowana defensywa Rayo ograniczały ich możliwości. W 51. minucie Isi Palazón uderzył mocno, ale Penders obronił, a po rogu Jorge de Frutos również nie wykorzystał szansy na podwyższenie wyniku. W 69. minucie Marshall Godo uderzył nad poprzeczką, a Valentin Barco również nie zdołał sforsować Batalli. Batalla w doliczonym czasie obronił rzut karny wykonany przez Julio Enciso, co definitywnie przesądziło o awansie Rayo.

Sytuacja Strasburga i ustawienie Rayo

Strasburg wyglądał na zespół w słabszej formie – porażka z Rayo w Madrycie została niedawno poprzedzona domową porażką 1:2 z Tuluzą, co pozostawiło klub na 8. miejscu w tabeli Ligue 1. Trener Gary O’Neil dokonał zmian w przerwie, wprowadzając Sebastiana Nanasi za Bena Chilwella, jednak gospodarze nie potrafili przełamać defensywy rywali.

Trener Rayo Íñigo Pérez oszczędził część kluczowych graczy w weekendowym derbach z Getafe (zwycięstwo 2:0), a zespół nadal walczy w LaLiga o utrzymanie – po tamtym meczu Rayo zwiększyło przewagę nad strefą spadkową do sześciu punktów. W rewanżu za Strasburg na przedzie ponownie wystąpił Julio Enciso, za nim grali Diego Moreira, Valentin Barco, Abdul Ouattara i Marshall Godo, a organizacją akcji zajmował się Isi Palazón; po bokach ataku operowali Jorge de Frutos i Alfonso Espino.

Udostępnij w social mediach: