Piłkarze reprezentacji Republiki Zielonego Przylądka zostali powitani jako bohaterowie po powrocie z mistrzostw świata, gdzie odpadli po dogrywce z Argentyną w 1/16 finału. Dziesiątki tysięcy mieszkańców zgromadziły się na lotnisku w stolicy, Prai, i towarzyszyły drużynie w ulicznym pochodzie o karnawałowym charakterze. Powrót zbiegł się z obchodami 51. rocznicy niepodległości kraju.
Świętowanie w stolicy
Na lotnisku w Prai i w ulicach miasta panowała radosna, świąteczna atmosfera. Zawodnicy i członkowie sztabu zostali przywitani przez tłumy, które skandowały i świętowały sukcesy drużyny na jej pierwszym mundialu.
Powrót piłkarzy zbiegł się z obchodami Dnia Niepodległości Republiki Zielonego Przylądka – 51 lat od zakończenia portugalskiego panowania kolonialnego w 1975 roku – co dodatkowo podkreśliło wagę wydarzenia dla mieszkańców.
Debiutancki turniej i wyniki
Republika Zielonego Przylądka rozegrała sensacyjny turniej w swoim debiucie na mistrzostwach świata. Reprezentacja remisowała z byłymi mistrzami, Hiszpanią i Urugwajem, a także z Arabią Saudyjską, zanim przegrała spotkanie z Argentyną 2:3 po dogrywce w 1/16 finału.
Drużyna zdobyła uznanie za postawę na boisku i za prezencję na międzynarodowej scenie, co zostało odebrane w kraju jako historyczny sukces.
Wypowiedzi, bohaterowie i reakcje
Bramkarz Vozinha powiedział: „To dla nas ogromny moment – być tutaj z naszym narodem. Chcieliśmy czegoś większego, ale nie udało się awansować do następnej rundy. Teraz po prostu cieszymy się chwilą i świętujemy z naszym narodem”.
40-letni Vozinha był jedną z największych gwiazd turnieju dzięki efektownym interwencjom, które uczyniły go popularnym w mediach społecznościowych – z ponad 26 milionami obserwujących na Instagramie, podczas gdy przed turniejem miał zaledwie kilka tysięcy.
Reakcje selekcjonera i plany po powrocie
Selekcjoner Bubista skomentował: „Pokazaliśmy, że możemy być małym krajem, ale potrafimy grać z najlepszymi drużynami na świecie. To powód do dumy. Napisaliśmy historię dla naszego kraju. Mogą być dumni z tego, jak ją reprezentowali”.
W mediach społecznościowych pojawiły się także nagrania z powrotu i informacje o dalszych podróżach zawodników. W jednym z wpisów wspomniano, że Pico Lopes ma wrócić do Dublina i ma wylądować około 13:30, a także prawdopodobnie otrzyma tam gorące przyjęcie.
Udostępnij w social mediach:Looks like Pico Lopes and Cape Verde players enjoying a great homecoming today. Some great clips doing the rounds.
Flying visit back for Pico who is due into Dublin Airport around 2.30pm tomorrow and will presumably be getting a decent reception there too pic.twitter.com/lRINCohZIB
– Daniel McDonnell (@McDonnellDan) July 5, 2026

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.