Jakość Piasta

Mamy polskie Leicester. Piast zdobył mistrzostwo. Cieszy się prawie cała Polska. Legia jednak nie jest polskim Bayernem.

Kilka lat temu ludzie mający coś do powiedzenia w polskiej piłce twierdzili, że Legia i Lech to nasze kluby eksportowe. Czyżby? Ja w Warszawie i Poznaniu widzę kompletną dezorganizację, działania doraźne, brak długofalowej wizji budowania klubu, który byłby w stanie rywalizować równorzędnie chociażby w LE.

Dariusz Mioduski zmienia trenerów w rekordowym tempie. Dodatkowo wyraźnie nie zna się na piłce, co zresztą łączy go z ekscentrycznym Józefem Wojciechowskim z Polonii Warszawa. Mioduski uważa, że trener z zagranicy daje jakość, tymczasem jest to bzdura. Eksperci zgodnie twierdzą, że w ostatnich latach obok Czeczesowa najlepiej spisał się przy Łazienkowskiej spokojny, wyciszony, introwertyczny Jacek Magiera.

Kolejni trenerzy ściągają do klubu swoich ludzi. Teraz w Warszawie prym wiedzie armie zaciężna z Portugalii. Żaden z tych piłkarzy nie przewyższa Ekstraklasy tak, jak kiedyś Nicolic czy Odjidja Ofoe. To jest naprawdę wymowne.

Legia ma trenera, który identyfikuje się z klubem, ale Vukovic to też człowiek, który ma niewiele do zaproponowania jeśli chodzi o pomysł na grę tej drużyny. On wymaga od swoich piłkarzy, żeby zap… To prymitywne myślenie i prymitywny futbol.

Klimczak i Mioduski wciąż się kompromitują, tymczasem piłkarze Piasta robią swoje. Valencia swoją przebojowością zjada tę ligę na śniadanie. Wyrzuceni z Legii Czerwiński i Jodłowiec gwarantują drużynie z Górnego Śląska stabilizację. Piast ma dwóch solidnych bramkarzy, pewnego Sedlara na środku obrony czy młodego Dziczka, który wciąż robi postępy.

Waldemar Fornalik to trener stworzony do tego, by zadziwiać piłkarską Polskę niespodziewanymi wynikami z drużynami mniej renomowanymi. Jego Ruch potrafił zagrać na nosie możnym polskiej piłki, Piast dokonał czegoś jeszcze bardziej spektakularnego. To triumf skromności, ambicji, determinacji.

About Bartłomiej Najtkowski