Po uznaniu Manchesteru City za winny 114 naruszeń finansowych w klubie narasta niepewność. Agenci sprawdzają, czy surowe sankcje mogłyby pozwolić zawodnikom na rozwiązanie kontraktów.
Agenci analizują możliwość rozwiązania umów
Jak informuje „Daily Mail”, część piłkarzy Manchesteru City podchodzi do sprawy z bojowym nastawieniem, ale inni są wyraźnie zaniepokojeni. Przedstawiciele zawodników sprawdzają, czy poważna kara mogłaby stanowić podstawę do skorzystania z tzw. zasady szczególnych okoliczności, która pozwala klubowi lub piłkarzowi rozwiązać kontrakt z uzasadnionego powodu.
Agenci mają nadzieję, że surowe sankcje, w tym ewentualna degradacja, mogłyby zostać uznane za taką okoliczność. Jeśli jednak nie będzie to możliwe, wielu zawodników może stracić znaczną część swoich zarobków.
Możliwa utrata premii za grę
Standardowe kontrakty piłkarzy Manchesteru City składają się z trzech głównych elementów: podstawowej pensji, premii za awans do Ligi Mistrzów oraz bonusu zależnego od czasu spędzonego na boisku w trakcie sezonu.
W przypadku spadku z Premier League zawodnicy zarabiający obecnie około 300 tysięcy funtów tygodniowo mogliby stracić niemal jedną trzecią dochodów. Premie za czas gry są bowiem naliczane za występy w Premier League, Lidze Mistrzów i krajowych pucharach.
Mimo rosnącego niepokoju wśród piłkarzy agenci radzą im, by koncentrowali się na sprawach, na które mają bezpośredni wpływ.
Udostępnij w social mediach:

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.