Przyszłość Mikela Artety w Arsenalu jest niepewna i najpewniej zależeć będzie od tego, czy klub zdobędzie któryś z głównych trofeów. Sezon Arsenalu, który jeszcze niedawno był kandydatem do czterech tytułów, został w ostatnich tygodniach poważnie zachwiany.
Strata trofeów i presja w lidze
Pod koniec marca Arsenal przegrał finał Pucharu Ligi z Manchesterem City 0:2, a dwa tygodnie później niespodziewanie odpadł w ćwierćfinale Pucharu Anglii po porażce z drugoligowym Southampton 1:2. Dodatkowo, po sensacyjnej porażce z Bournemouth 1:2 zespół stracił część przewagi w Premier League.
Arsenal wchodził w 32. kolejkę z dziewięciopunktową przewagą nad Manchesterem City, który miał dwa mecze zaległe, jednak po porażce z Bournemouth przewaga może spaść do zaledwie trzech punktów przed derbami na Etihad, co stawia zespół pod dużą presją i grozi kolejnym zmarnowanym sezonem.
Konsekwencje dla kontraktu Artety i kandydat na następcę
Siedmioletnia praca hiszpańskiego trenera na Emirates jest teraz pod poważnym znakiem zapytania, a część opinii publicznej uważa, że w przypadku niepowodzenia Arteta zostanie zwolniony. Hiszpański dziennik Mundo Deportivo pisze, że los trenera prawdopodobnie zależy od walki o dwa najważniejsze trofea – Premier League i Ligę Mistrzów.
Mundo Deportivo przypomina, że Arteta ma umowę z Arsenalem do czerwca 2027 roku i trwają rozmowy o jej przedłużeniu, ale sytuacja może drastycznie się zmienić, jeśli w efekcie sezonu nie zdobędzie tytułów. Hiszpański dziennik wskazał też Césca Fàbregasa, obecnie trenera Como, jako idealnego następcę Artety, podkreślając, że Fàbregas był częścią pokolenia „Niezwyciężonych” Arsenalu i dobrze zna specyfikę klubu.
Liga Mistrzów – minimalna zaliczka przed rewanżem
W Lidze Mistrzów Arsenal wygrał pierwszy mecz ćwierćfinałowy ze Sportingiem w Lizbonie dzięki bramce Kaia Havertza w doliczonym czasie gry i przed rewanżem w Londynie ma znaczną zaliczkę.
Mimo prowadzenia po pierwszym meczu w LM, gra zespołu pozostawia sprawę otwartą i nie gwarantuje pewnego awansu, co dodatkowo zwiększa presję na sztabie i zawodnikach przed decydującymi spotkaniami sezonu.
Udostępnij w social mediach:

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.