Napastnik Atlético Madryt Julián Álvarez zapewnił Argentynie zwycięstwo nad Szwajcarią, zdobywając gola na 2:1 w 112. minucie i dając swojej drużynie awans po dramatycznym spotkaniu.
Álvarez zdobył swoje pierwsze trafienie na Mistrzostwach Świata 2026 w dogrywce, wykonując strzał prawą nogą poza narożnikiem pola karnego po lewej stronie boiska. Strzał był nie do obrony, piłka wleciała w narożnika bramki. Bramkarz Szwajcarii Gregor Kobel maksymalnie się wyciągnął, jednak piłka wymknęła mu się z zasięgu ręki i wylądowała w siatce.
Po meczu Álvarez był wyraźnie poruszony i powiedział: „Bardzo się cieszę! Kontynuowaliśmy próby do końca, choć sprawy stały się trudne. Zawsze jest dużo gadania, ale trzeba skupić się na swoich rzeczach, na tym, co robimy dzień po dniu. Nawet gdy przeciwnik został z jednym zawodnikiem mniej, i tak nie było łatwo. Musieliśmy włożyć w to wszystkie nasze siły, a nawet więcej.”
Dodatkowo zawodnik dodał, że po zakończeniu turnieju skupi się na swojej przyszłości na poziomie klubowym. W drużynie panuje optymizm – jak podkreślono: „Drużyna jest w dobrej pozycji, teraz czas odpocząć i pomyśleć o kolejnym meczu. Wolelibyśmy wygrać ze Szwajcarią wcześniej, bez dogrywki, ale wiemy, że to nie jest łatwe. Zostały jeszcze dwa mecze do wielkiego celu i będziemy dążyć do jego realizacji”.
Udostępnij w social mediach:

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.