Thomas Tuchel krytycznie po zwycięstwie Anglii 2:1 z Norwegią na MŚ 2026: „Mieliśmy szczęście”

Thomas Tuchel | 2024
fot. Shutterstock/Raffaele Conti 88

Selekcjoner Anglii Thomas Tuchel nie krył mieszanych uczuć po dramatycznym zwycięstwie 2:1 nad Norwegią, które zapewniło jego drużynie miejsce w najlepszej czwórce mistrzostw świata 2026. Pomimo awansu szkoleniowiec ostro ocenił postawę zespołu na boisku.

Tuchel o występie zespołu

Thomas Tuchel podkreślił, że wynik jest znakomity, ale sposób gry pozostawił wiele do życzenia. „Wynik jest fantastyczny i to niesamowite, że jesteśmy wśród czterech najlepszych drużyn turnieju. Dziś jednak sami bardzo, bardzo utrudniliśmy sobie życie i w ogóle nie jestem zadowolony z naszego występu – w żadnym sensie” – powiedział selekcjoner Anglii.

Szkoleniowiec wskazał, że drużynie nie brakowało chęci, ale gra cierpiała na poważne braki. „Byliśmy ospali, popełnialiśmy wiele błędów technicznych, brakowało nam szybkości i konsekwencji. Dziś po prostu mieliśmy szczęście” – dodał Tuchel.

Mentalność i zmiennicy

Tuchel stanowczo wykluczył, że słabszy występ wynikał z braku charakteru u zawodników. „Nie, problem nie tkwi w nastawieniu mentalnym. Wręcz przeciwnie – chłopcy pokazali prawdziwy charakter. Chodzi nie o psychikę, lecz o jakość naszej gry. Musimy grać lepiej” – wskazał trener.

Szkoleniowiec pochwalił wejścia z ławki rezerwowych. Zaznaczył, że Reece James był znakomity, Morgan Rogers również zaprezentował się fantastycznie, a Eberechi Eze i Jed Spence stopniowo wchodzili w rytm meczu. Tuchel podkreślił, że ich postawa miała kluczowe znaczenie dla końcowego wyniku.

Bellingham i plany przed półfinałem

Pytany o kolejny wybitny występ Jude’a Bellinghama, który zapewnił Anglii zwycięstwo, Tuchel skwitował krótko: „Wszystko, co się o nim mówi, to za mało. On robi to w każdym meczu. Klasa światowa.”

Selekcjoner spojrzał też w stronę nadchodzącego półfinału z Argentyną lub Szwajcarią. Zapowiedział, że drużyna musi się poprawić, jednocześnie zaznaczając, że teraz czas na świętowanie i refleksję. „Mamy trzy dni do następnej bitwy i będziemy potrzebować wszystkich dostępnych, by iść dalej” – zakończył Tuchel.

Udostępnij w social mediach: