Które reprezentacje awansują z grupy F?

Pierwszego kwietnia 2022r. doszło w Doha do losowania grup na mundialu. Grupa F od początku wydawała się bardzo ciekawa, gdyż drużyny które się w niej znalazły należą do średniaków światowej piłki, z bardzo dużymi ambicjami na to by doszlifować do ścisłej elity. Odbierz 20Bet bonus z okazji mundialu i obstaw wyniki najbliższych spotkań.

Jakie reprezentacje znalazły się w grupie F? 

W grupie F zagrają Belgowie, Kanadyjczycy, Marokańczycy oraz Chorwaci. Eksperci piłkarscy twierdzą, że największe szanse na dwa pierwsze miejsca mają Chorwaci oraz Belgowie, jednak wydaje się to bardzo ryzykowne stwierdzenie. Mało kto pamięta, że Chorwaci zanim sięgnęli po wicemistrzostwo świata w 2018r., już wcześniej raz oczarowali piłkarski świat, mianowicie w 1998r., kiedy zdobyli brąz. Impreza w 2002r. była jednak dla nich nieudana, teraz może być podobnie. Selekcjoner stoi przed szeregiem problemów, z pewnością pracy nie ułatwia mu podatność na kontuzje lidera kadry, Marcela Brozovicia. Wielką stratą dla Chorwacji jest zakończenie kariery przez Mario Mandzukicia, bardzo silnego fizycznie zawodnika, który potrafił robić różnicę na polu karnym przeciwnika.

Luka Modric jest wybitnym zawodnikiem, prawdopodobnie w okresie ostatnich piętnastu lat ustępował klasą jedynie Lionelowi Messiemu oraz Cristiano Ronaldo, jednak jest to stosunkowo wątły gracz. Belgia ma najlepsze pokolenie zawodników w swojej historii, jednak jak dotąd poza trzecim miejscem na mundialu 2018 nie udało się im zaznaczyć swej obecności w światowej piłce. Liderzy kadry na czele z wybitnym Kevinem de Bruyne robią się coraz starsi, więc tak naprawdę teraz jest ostatnia szansa by wygrać mundial. 

Kanadyjczycy mogą być czarnym koniem zawodów, John Herdman ma w sobie bardzo dużo pokory i wie, że jako zawodowy piłkarz nie osiągnął tyle co liderzy kadry. Trener kadry dokładnie się wsłuchuje w sugestie liderów takich jak m.in. Alphonso Davies z Bayernu Monachium, Jonathan David z Lille OSC czy też Stephen Eustaquio z FC Porto. W przypadku Maroko, jeśli kadra jest w połowie tak mocna jak twierdzi eks gwiazdor kadry Kamerunu Samuel Eto’o, Lwy Atlasu mogą być groźne dla najmocniejszych.

Terminarz grupy F mundialu w Katarze

26 listopada Maroko zmierzy się z Chorwacją, zaś Belgia z Kanadą. Z pewnością mecze te będą doskonałą weryfikacją sił dla zawodników z Kraju Klonowego Liścia oraz dla Afrykanów z Maghrebu. Europejczycy czekają z pewnością na pierwszego grudnia, kiedy to Vatreni zmierzą się z Belgią. Chorwaci na chwilę obecną są poza pierwszą dziesiątką rankingu FIFA, zajmując dwunastą lokatę, jednak dobry występ w Katarze może wprowadzić ich do pierwszej dziesiątki zważywszy, że nie zagrają Włosi. Belgia stanie przed trudnym zadaniem utrzymania drugiej lokaty w zestawieniu FIFA. 

Kanada jedzie na turniej bez żadnego obciążenia psychicznego, po pierwsze dla Kanadyjczyków sportem narodowym jest hokej, zaś po drugie wystarczy im remis z Marokiem 1 grudnia na stadionie w Doha by przebić największe osiągnięcie mundialowe, którym był awans w 1986, gdzie polegli trzykrotnie z Węgrami, Francją oraz z ZSRR.